fesstiwal słowa w piosence
--

Wpis Szczepana Twardocha w prokuraturze

Wydarzenia [26.02.14]

Po decyzji Sądu Najwyższego, że Ślązakom nie można przyznać odrębności narodowej i odmowie rejestracji Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej pod taką nazwą Szczepan Twardoch, zna opublikował na Facebooku komentarz w tej sprawie: "Kilkaset tysięcy ludzi zasadniczo myli się w kwestii własnej tożsamości etnicznej; sędzia z Warszawy wie lepiej, bo tak go w szkole nauczyli. (...) P***l się, Polsko."

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Prokuratura zajęła się sprawą tej wypowiedzi na wniosek prawnika Michała Boruczkowskiego, który uznał ją za obelżywą. Twierdzi on, że za publiczne znieważenie w ten sposób ojczyzny Twardochowi może grozić do dwóch lat pozbawienia wolności. Liczy, że będzie to "nauczką na przyszłość, że w sposób wulgarny o swoim kraju nie należy się wyrażać" oraz, że nauczy to pisarza kultury słowa.

Wczoraj Szczepan Twardoch tak skomentował zamieszanie wokół jego wypowiedzi na swoim profilu na Facebooku:

"Bardzo dziękuję za wszelkie wyrazy poparcia i solidarności w wiadomej sprawie, spieszę jednak zapewnić, że na razie naprawdę nie trzeba formować komitetów poparcia, wysyłać paczek czy grypsów ani układać planów zbrojnego odbicia mnie z Berezy Kartuskiej. Samospalenia również proszę zaniechać. Żadna krzywda mi się nie dzieje ani nie spodziewam się, by jakaś mi się stać mogła. Nie jestem prześladowany ani zaszczuty, w ogóle wszystko jest w porządku, nie uczę się grypsery, nie zapisuję na siłkę, piję sobie wino, słucham Swansów, palę djaruma i mam relaks, a nawet centralnie wylane na to wszystko.

Wszystkim adwokatom, którzy tak szczerze solidaryzują się z moimi poglądami (gdzie tu jest kurwa jakikolwiek pogląd, to już zostawmy) że na wyprzódki zgłaszają się wciąż aby z odruchu serca bronić mnie nieodpłatnie (oczywiście!) i walecznie, również bardzo dziękuję, nie skorzystam, po coś ma się w życiu kumpli.

Dziennikarzom, którzy proszą mnie o komentarz dziękuję najmocniej, jednakże komunikat, który stał się przyczyną tegoż zamieszania wydaje mi się tak zwięźle i syntetycznie treściwy, iż komentowanie go mam za zbędne i niezręczne.

Ogólnej zaś natury refleksję mam taką, że biorąc pod uwagę proporcję ilości znaków komunikatu do wrzawy jaką wywołał, to powinienem raczej założyć sobie twittera, a nie klepać powieść. Pomyślałem jednak zaraz, że na twittera jestem za cienki w uszach, w końcu żaden ze mnie minister, więc klepanie mnie nie minie."

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.