fesstiwal słowa w piosence
--

Prokuraturę czeka spektakularna klęska w sprawie książki o Hitlerze?

Prawo [03.09.14]

Wrocławski sąd zastanawia się nad umorzeniem - bez procesu - sprawy jednego z liderów środowiska kibiców Śląska Wrocław Romana Z. Prokuratura oskarżyła go o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym i rasowym w książce "Jak pokochałem Adolfa Hitlera".

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Roman Z. miał w niej znieważyć Żydów, Arabów i osoby czarnoskóre. Ale sąd zastanawia się czy w ogóle rozpoczynać proces. Na przyszłą środę wyznaczył posiedzenie, na którym rozważać będzie umorzenie sprawy. To najgorsza z możliwych recenzji aktu oskarżenia. Sprawa nie nadaje się nawet do tego, by analizować dowody a potem oskarżonego uniewinnić. Skąd wątpliwości sądu? Dowiemy się 10 września. Prokuratura z pewnością będzie przekonywać, że należy przeprowadzić proces, przesłuchać jedynego w sprawie świadka i dwoje biegłych, a potem dopiero ocenić czy doszło do przestępstwa czy nie. Obrona zaś przekonywać będzie, że umorzenie to najlepszy pomysł. Jakakolwiek by nie była decyzja Sądu Rejonowego Wrocław Śródmieście, będzie można się od niej odwołać do sądu okręgowego. Zgodnie z prawem, sąd może zdecydować o umorzeniu sprawy bez procesu z kilku powodów. Największą klęską prokuratury byłaby ocena, że śledczy nie mieli jakichkolwiek podstaw, by wnieść oskarżenie.

 


W takiej sytuacji sprawa jest - w ocenie sądu - tak słaba, że nie nadaje się nawet na uniewinnienie. Bo jest jak najbardziej oczywiste, że nie było przestępstwa. Ale - teoretycznie - sąd może się też m.in. zastanawiać nad "znikomą szkodliwością czynu" . Książka Romana Z. "Jak pokochałem Adolfa Hitlera" jest sprzedawana od 2006 roku. Chociaż śledztwo w jej sprawie wszczęto dopiero w ubiegłym roku, latem. Prokuratura nie dotarła do nikogo, kto by książkę przeczytał i był wzburzony jej treścią. W ogóle śledczy mieli problem, by zdobyć egzemplarz dzieła Romana Z. Policjanci szukali go w Bibliotece Narodowej. Zgodnie z prawem każda książka wydana w Polsce musi tam trafić w dwóch egzemplarzach. Ale ta nie trafiła. Roman Z. na przesłuchaniu wytłumaczył, że "Jak pokochałem Adolfa Hitlera" to nie książka a "towar".

Przeczytaj cały artykuł:  http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3560835,prokurature-czeka-spektakularna-kleska-w-sprawie-ksiazki-o-hitlerze,id,t.html

GLK. źródło: http://www.gazetawroclawska.pl

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.