fesstiwal słowa w piosence
--
"Na Pragę nie wrócę", Elżbieta Wichrowska, Wydawnictwo MG, recenzja
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Recenzja: „Na Pragę nie wrócę" Elżbieta Wichrowska

Recenzje [30.04.14]

Książka Elżbiety Wichrowskiej jest dla mnie garścią niespełnionych obietnic. Niby poczułam powiew przedwojennej Warszawy, poznałam fragmenty stolicy znanej ze starych fotografii, a nawet otarłam się o tę współczesną – zabieganą i szukającą wytchnienia w modnych knajpkach ulokowanych na kultowej Pradze. Niby było tu parę smaczków, wspomnień wartych odnotowania, drobiazgów, które mnie zaciekawiły, ale cóż z tego, jeśli wszystko to było przedstawione bardzo pobieżnie i nie odcisnęło we mnie żadnego piętna.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Główną bohaterką powieści jest Magda, kobieta w średnim wieku starająca się napisać książkę o Warszawie. Co prawda ma sprecyzowaną wizję swego dzieła, ale nie potrafi skoncentrować się na pracy i przelać myśli na papier. Jej głowę nieustannie zaprzątają problemy najbliższych, a od jakiegoś czasu także pogoń za wymarzonym mieszkaniem na Pradze. Poznajemy zatem trud wychowywania dorastającej córki i gwar wieczorów spędzanych w gronie nieszczęśliwych kobiet sukcesu. Jest tu oczywiście miejsce na kumpla geja, romans z internetu oraz refleksje na temat rozwodu i przemijającego czasu. Właściwie życie Magdy wydaje się na tyle przeciętne i nijakie, że można zacząć zachodzić w głowę, dlaczego stała się bohaterką powieści, a nie obyczajowego serialu.

Ale wróćmy nad Wisłę. Spacery warszawskimi ulicami prowokują Magdę do przywoływania różnorodnych wizji miasta. Raz są to obrazy sięgające dalekiej przeszłości (niezwykłe opisy osiemnastowiecznych domów uciech zaczerpnięte z Przewodnika warszawskiego), raz echa wojny, a innym razem widma PRL-u. Warszawa jest istotnym elementem książki, nawet nie tyle jej tłem, co pełnoprawną bohaterką. Na pewno ma to swój urok, na pewno wielu zostanie uwiedzionych tymi zabiegami, ale mi wydaje się, że niektórym dygresjom brak wiarygodnego pretekstu, który tłumaczyłby ich obecność w powieści.

Podczas lektury nie opuszczało mnie wrażenie, że wszystkie wątki zaserwowane są w wersji instant - na dwustu z okładem stronach znajdujemy jeszcze wspomnienia Magdy z młodzieńczych lat, opis warszawskich podwórek, „niepokojący kryminał” i „dziennik podróży po Europie”. Dosięgnął mnie niedosyt spowodowany nadmiarem. Dlaczego? Okazało się, że wątek kryminalny niemal nie istnieje, romansowi brak oczekiwanej temperatury, a wyprawa po Europie to zaledwie opis kilku dni spędzonych we Włoszech. Gdy dodać do tego wspomniane już wielkomiejskie zmartwienia, zostaje chaos. Fabuła stanowi po prostu zlepek różnych historii, zbyt sztucznie zszytych i zbyt pobieżnie odmalowanych. Znajdujemy tu garść napoczętych motywów i uczucie, że zabrakło określonego kierunku, w którym zmierzałaby całość.

Mieszanka nowoczesnej i przedwojennej Warszawy okazała się dla mnie niestrawna.

Kalina Lubicz-Stabińska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.