fesstiwal słowa w piosence
--

Recenzja: Shelley Emling, „Maria Sklodowska-Curie i jej córki"

Recenzje [07.03.16]

Niezwykła kobieta, która odkryła rewolucyjne właściwości nowych i starych pierwiastków, a przy tym była uosobieniem kobiecości i kobietą „wyzwoloną". Jej związek (po tragicznej śmierci Piotra Curie) z kolegą z pracowni Paulem Langevinem francuska prasa brukowa uznała ówcześnie za największy skandal obyczajowy we Francji. Mimo że wkrótce dostała drugiego Nobla jeszcze długo tzw. opinia publiczna nie mogła jej tego zapomnieć.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Pomimo to nikt, nawet najgorszy wróg, nie mógł zanegować jej niezwykłej wprost mrówczej pracowitości, naukowych osiągnięć i międzynarodowego uznania, które wyraziło się przyznaniem jej dwukrotnie Nagrody Nobla, z dwóch różnych dziedzin: fizyki i chemii.  Jest jedyną kobietą, która tę nagrodę otrzymała dwukrotnie, a także jedynym uczonym w historii uhonorowanym Nagrodą Nobla w dwóch różnych dziedzinach nauk przyrodniczych. https://pl.wikipedia.org/wiki/Nauki_przyrodnicze Jest ona też jedyną kobietą, która spoczęła w paryskim Panteonie https://pl.wikipedia.org/wiki/Panteon_w_Pary%C5%BCuw dowód uznania zasług na polu naukowym.

Maria Salomea Skłodowska-Curie herbu Dołęga urodziła się w listopadzie 1867 roku w Warszawie przy ulicy Freta 16, w rodzinie profesorskiej o patriotycznych tradycjach i czynach.  Matka jej była nauczycielką i właścicielką pensji dla dziewcząt dobrze urodzonych, ojciec zaś uczył matematyki i fizyki. Maria była piątym, najmłodszym dzieckiem państwa Skłodowskich.

Jej ojciec był dyrektorem kolejno dwóch gimnazjów męskich, uczył matematyki i fizyki i te dyscypliny nauki darzył szczególną estymą. Gdy Maria miała jedenaście lat jej matka, nauczycielka i zdolna pianistka w wieku 42 lat zmarła na gruźlicę.
Opieką nad czwórką jej rodzeństwa przejął ojciec, którego marzeniem było aby chociaż jedno z jego dzieci kontynuowało karierę naukowo-badawczą.

Tak się złożyło, że siostry Bronisława i Maria oraz młodsza Hela wstąpiły na nielegalną uczelnię - „Uniwersytet Latający" dzięki czemu poznały wielu luminarzy ówczesnego życia naukowego porozbiorowej Polski. Na naukę do Paryża pojechała wpierw Bronka, a później Maria, która w międzyczasie została guwernantką, najpierw w prawniczej rodzinie z Krakowa, https://pl.wikipedia.org/wiki/Krak%C3%B3wa następnie u ziemiańskiej rodzinie Żorawskich, mieszkających w majątku ziemskim w Szczukach.

Ale to właśnie Maria która ukończyła III Żeńskie Gimnazjum Rządowe w 1883 roku ze złotym medalem, władając biegle pięcioma językami wytrwała w postanowieniu zostania naukowcem. W 1889 roku  po powrocie do Warszawy zaczęła uzupełniać swoją wiedzę z chemii i fizyki w laboratoriach Muzeum Przemysłu i Rolnictwa przy Krakowskim Przedmieściu. Po przejściach związanych ze śmiercią matki i siostry a także nieudanym romansie z młodym Żorawskim na początku 1891 roku wyjechała w końcu do  Francji, do Paryża. Tu w listopadzie 1991 roku wstąpiła na Sorbonę. Słuchała wykładów wybitnych uczonych o światowej sławie: Paula Appela, Henri Poincaré oraz Gabriela Lippmanna. Ten ostatni załatwi jej stypendium naukowe nad badaniami naukowymi związanymi z magnetycznymi właściwościami różnych rodzajów metali.

Tam właśnie w czasie prac laboratoryjnych poznała Piotra Curie, młodego, zdolnego i ponad miarę pracowitego tak jak ona francuskiego naukowca. 26 lipca 1895 roku Maria Skłodowska i Pierre Curie zawarli cywilny związek małżeński bez obrączek i księdza. Trzeba pamiętać, iż po śmierci matki Maria stała się nie tyle ateistką, co agnostyczką. W podróż poślubną wyruszają na rowerach kupionych za pieniądze podarowane im w prezencie ślubnym. Są od dawna zapalonymi cyklistami. 

 

Pierre Curie i Maria Skłodowska

W 1897 roku 12 września przyszła na świat pierwsza córka Marii i Pierre’a - Irene późniejsza laureatka Nagrody Nobla z chemii (była drugą kobietą wyróżnioną tą nagrodą z chemii).  Otrzymała ją wraz z mężem w uznaniu za odkrycie sztucznej promieniotwórczości – syntezy nowych nuklidów promieniotwórczych. Siedem lat później przychodzi na świat Ewa.  Młodsza córka Marii, nie czuje zaciekawienia chemią i fizyką, przejawia zainteresowania humanistyczne. Jest wziętą pisarką i pianistką.  Wsławiła się bardzo poczytną wielokrotnie wznawianą książką biograficzną o swojej genialnej matce pt. „Madame Curie".

Książka Shelley Emling skupia się przede wszystkim na relacjach matki Marii z córkami Ireną i Ewą, ale swoim zamysłem sięga też losów wnuczki Marii Skłodowskiej-Curie (córki Ireny Joliot-Curie)- Hélène Langevin-Joliot, żony Michela Langevina (wnuka blisko związanego z Marią Skłodowską-Curie Paula Langevina). Jej specjalnością była fizyka jądrowa, dzisiaj liczy sobie osiemdziesiąt dziewięć lat.

 



Maria Skłodowska-Curie to typ kobiety oddanej nauce, wyzwolonej, łamiącej ówczesne dziewiętnastowieczne stereotypy „kobiety udomowionej", a mimo wszystko jest stuprocentową jej przedstawicielką. Stara się pomimo wielu obowiązków wynikających z pracy badawczej, a później uniwersyteckiej być dla swoich córek przede wszystkim kochającą matką. Ich relacje nie zawsze były tak jak później wylewne i szczere. Swój cenny czas w miarę dzieli sprawiedliwie pomiędzy naukowe pasje, a rodzinne obowiązki. Bardzo dbała o rozwój fizyczny dziewczynek. Niezależnie od pogody chodziły one na długie spacery, jeździły na rowerach, latem pływały, a w ogrodzie ich domu w Sceaux  Maria zainstalowała ówczesną nowość - urządzenia gimnastyczne.

Maria tchnęła w obie córki bakcyla nauki, chociaż to Irena poszła w jej ślady i zajęła się sztuczną promieniotwórczością, to właśnie Ewa poszukująca dość długo swojego miejsca w życiu utrwaliła ich losy, a także siostry Ireny w słynnej biograficznej książce. była dość znaną pianistką i działaczką społeczną.

Emling pokazuje losy Marii pokazane na tle szerokiej panoramy losów XIX i XX wiecznej Europy. Jej podróże do Ameryki i zabiegi dyplomatyczne by w Polsce zaraz po Paryżu zbudować Instytut Radowy w Warszawie. Pamiętajmy, że jeden gram radu kosztował ówczesne 120 tys. dolarów. Gdyby nie pomoc jej amerykańskiej przyjaciółki, dziennikarki, ekonomistki, działaczki społecznej Mrs. William B. Meloney zwanej „Missy" która nagłośniła jej osiągnięcia w Ameryce, ułatwiła zbiórkę funduszy na zakup radu dla paryskiego i warszawskiego instytutu, to pewnie pierwsza jej wyprawa do USA nie miałaby tak spektakularnego charakteru. Jej córki również utrzymywała z nią przyjacielskie więzi i mogły liczyć na pomoc w swoich społecznych przedsięwzięciach.

Maria Skłodowska-Curie była prawdziwym naukowcem z krwi i kości. Pomimo nagabywań, aby wraz z mężem opatentowała swoje odkrycia stwierdziła, iż robiła to dla lepszej przyszłości całej ludzkości. Po jej śmierci Einstein napisał, że „była jedynym niezepsutym przez sławę człowiekiem, spośród tych, których znał".  Swój życiorys zawarła w kilku krótkich zdaniach: „ Jest to taka niewielka, zwykła historia. Urodziłam się w Warszawie, w rodzinie profesorskiej. Wyszłam za Piotra Curie i urodziłam dwoje dzieci. Dzieło moje naukowe wykonywałam we Francji.”

Swoim córkom pomimo światowej wojny zaszczepiła wiarę w naukę, w to, iż działalność na rzecz zwykłych ludzi popycha świat i cywilizację naprzód. Obie spełniły jej życiową dewizę biorąc aktywnie udział w wielu inicjatywach mających dobro ogółu. Wszystkie były gorącymi patriotkami i starały się zawsze pamiętać o swojej ojczyźnie.

W 1950 r. Uniwersytet im. Marie Curie-Skłodowskiej, a w 1951 Uniwersytet Jagielloński przyznał Irene i jej mężowi, Frédérikowi Joliot-Curie,  tytuły doktora honoris causa.  Została również odznaczona francuskim Krzyżem Oficerski Legii Honorowej oraz polskim Orderem Krzyża Grunwaldu III klasy (1936) i Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (1947).

W czasie swoich powojennych podróży Ewa dwukrotnie odwiedziła Polskę – w 1967 z okazji otwarcia Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie i później w 1999. Zmarła w wieku 103 lat.


Maria Curie-Skłodowska jak i jej córki nie zmarnowała ofiarowanego im przez opatrzność czasu. Wierzyła w siłę nauki i postępu. Do końca nie oglądając się za siebie szła obraną przez siebie ścieżką.

Gabriel Leonard Kamiński

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.