fesstiwal słowa w piosence
--

"Nadszedł 1 sierpnia. To był wtorek." Wspomnienia Danuty WIRY Szlachetko

Nowości [01.08.16]

Wydawnictwo W.A.B. poleca wspomnienia Danuty WIRY Szlachetko pt. „Wira z Powstania. Wspomnienia":

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Od tamtych wydarzeń minęło ponad siedemdziesiąt lat, a ona nadal pamięta te ogłuszające dni i płonące noce. Obrazy, dźwięki, zapachy. Śmierć była wszędzie, ale życie miało niepowtarzalny smak. To był czas zawieszony, pełen krwi, ognia i ruin miasta, które odchodziło w przeszłość.
Danuta miała dziesięć lat, kiedy na Warszawę spadły pierwsze bomby, jako czternastolatka wstąpiła do Szarych Szeregów, a jako piętnastolatka poszła do powstania. Wtedy to stała się "Wirą". Wtedy też zginęła jej najbliższa rodzina: matka, ojciec i starsza siostra.

Po latach powie synowi, że powstanie towarzyszyło jej potem każdego dnia dorosłego życia.

WYJĄTKOWA OKAZJA SPOTKANIA Z DANUTĄ "WIRĄ" SZLACHETKO

9 sierpnia 2016 r. (wtorek), godz. 18.00, Muzeum Powstania Warszawskiego

W Wielkiej Brytanii trwają przygotowania do ekranizacji książki "WIRA z Powstania".

Kilka słów o autorach:

Danuta "Wira" Szlachetko (1929) - jest legendą powstania warszawskiego, jedną z jego ostatnich żyjących uczestniczek. Jej los odzwierciedla tragedię pokolenia Kolumbów. Po klęsce powstania warszawskiego została wywieziona do Niemiec. Po wyzwoleniu wyjechała do Wielkiej Brytanii. W 2015 roku w Londynie ukazały się jej wspomnienia. Odznaczona Orderem Odrodzenia Polski, Polonia Restituta. 

George Szlachetko (1964) - młodszy syn Wiry. Urodzony w Ealing w Zachodnim Londynie, gdzie mieszka i pracuje do tej pory. Przez trzy lata spisywał wojenne i powstańcze wspomnienia swojej matki "Wiry" Danuty Szlachetko, uzupełniając bogatą dokumentację w Polsce.
Dziennikarzy zainteresowanych zrecenzowaniem książki lub przeprowadzeniem wywiadu z Georgem Szlachetko, zapraszam do kontaktu.

Fragment książki Wira z Powstania. Wspomnienia)

Nadszedł 1 sierpnia. To był wtorek. Wcześnie rano wyszłam z domu, żeby zorientować się w sytuacji. Spotkałam koleżankę z Grupy Wykonawczej, która przekazała mi rozkaz stawienia się o 17.00 przy ulicy Świętokrzyskiej 28, w samym centrum miasta, gdzie - jak później się dowiedziałam - była druga kwatera Szarych Szeregów. Rozkaz mnie nie zdziwił, nie było sensu pytać o powody, wszystko stało się jasne. Przepełniła mnie radość, bo pragnęłam tego z całych sił, gnana odwagą i naiwnością młodości.
Zbliżał się wybuch powstania.
Kiedy wróciłam do domu, mama oświadczyła, iż powinnyśmy na kilka dni przenieść się do Lasek; może wyczuwała, że coś wisi w powietrzu. To zmusiło mnie do działania, więc błagałam, by pozwoliła mi jeszcze zobaczyć się z koleżanką. W końcu się zgodziła, ale pod warunkiem, że Henia pójdzie ze mną. Byłam pewna, że siostra też już wiedziała o mojej konspiracyjnej działalności. Kiedy skręciłyśmy za róg, przystanęłam i oświadczyłam:
- Heniu, wiesz, że nie pojadę do Lasek. Najpierw muszę wpaść do Danusi, potem obie idziemy do powstania.
Nie była zdziwiona, co tylko potwierdziło moje przypuszczenia, że już wcześniej wszystko zrozumiała.
- Opiekuj się mamą - dodałam.
Henia powiedziała tylko:
- Oczywiście, nie zostawię jej samej.
Szłyśmy razem jeszcze kawałek, do głównej ulicy, gdzie rzuciłam:
- To do zobaczenia później.
- Uważaj na siebie - odrzekła, po czym uściskałyśmy się na pożegnanie. Ciągle mi przykro, że nie pożegnałam się z mamą. Tego samego dnia Henia i mama pojechały
do Lasek beze mnie.
Dopiero co skończyłam piętnaście lat. Byłam naiwna i nie miałam zielonego pojęcia, co się może wydarzyć. Słyszałam, że walki potrwają zaledwie kilka dni, a ponieważ było tak gorąco, miałam tylko sandałki i jasną letnią sukienkę, bawełnianą, w kwiatki. Włosy splotłam w warkocze. Pełna młodzieńczego optymizmu głęboko wierzyłam, że zwyciężymy. Nie znałam się na prowadzeniu wojny, na sile militarnej, ale wydawało mi się, że cała Warszawa albo włączyła się w przygotowania, albo nas wspiera. Ufałam dowódcom i byłam przekonana, że jesteśmy niezwyciężeni. Sądziłam, że jestem przygotowana na wszystko, co może nastąpić.
(...)
Początek powstania wyznaczała godzina W, czyli 17.00 1 sierpnia 1944 roku. „W" oznaczało "wolność".

 

 



Tytuł: "Wira" z powstania.Wspomnienia
Autorzy: George Szlachetko, Danuta "Wira" Szlachetko
Przełożyła: Małgorzata Maruszkin
Konsultacja wydania polskiego: prof. Wojciech Wolski
Seria:
Kategoria: Literatura faktu, Biografie/Autobiografie
Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.
Wydanie":
Objętość: 320 stron
Format: 160 x 235 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-280-3618-5
EAN: 9788328036185
Cena katalogowa: 39, 99

GLK. Informacja nadesłan\za

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.