fesstiwal słowa w piosence
--

Miesiąc Spotkań Autorskich: Pablo Garcia Casado

[03.08.16]

Dnia 30.07 (sobota) pierwszym zaproszonym gościem był Pablo Garcia Casado, hiszpański poeta. Spotkanie poprowadzone zostało przez Małgorzatę Kolankowską, która również wcieliła się w rolę tłumaczki tego dnia.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Pablo Garcia Casado urodził się w roku 1972 w Korodobie i również tam ukończył prawnicze studia wyższe. Nigdy jednak nie pracował w tym zawodzie. Już jego pierwszy tomik poetycki został nagrodzony, a w Polsce Pablo Garcia Casado był nominowany do nagrody Poeta Wolności. W języku polskim ukazały się dwa tomiki tego autora: „Pieniądze” oraz „Peryferie”.



Podczas spotkania odczytanych zostało kilka utworów tego poety. Pierwszy z nich nosił tytuł „NUMER SZEŚĆ”.

Numer sześć

całuje mnie rozbiera robi ze mną co chce

jestem pijana wszystko wokół wiruje muszę iść

do kibla dwa razy żeby nie zrzygać się na niego


wychodzi wcześnie najszybciej jak może nie ma pożegnania

karteczki z usprawiedliwieniem ani numerem telefonu tylko wątpliwości

wszyscy faceci są książętami o piątej rano

wszystkie kurwy są tobą kiedy budzisz się i nie ma nikogo

Wiersz ten ukazuje, że podczas pisania poezji bardzo ważny jest zdaniem autora punkt widzenia i odniesienia osoby piszącej. Dlatego też autor zdecydował się napisać utwór, którego podmiotem lirycznym opowiadającym pewną historię jest kobieta.

 

Dixan

dlaczego ubranie schnie tak powoli dlaczego zostały

plamy po tłuszczu owocach i twoich ustach

czy dixan zmyje plamy raz na zawsze


dlaczego szorstkość ubrań suchość w dotyku

kiedy myślę o twoich dłoniach o tym jak na mnie patrzysz jak mówisz

że przez miłość znowu trzeba będzie wyprać pościel


smutne pytania smutne jak wszystkie reklamy proszku

bo nie znajduję nic bardziej miękkiego niż twoje dłonie

w tych nagich barach supermarketach nocy

Kolejny odczytany utwór to „Dixan”. Jest to wiersz o miłości z detergentem (Dixan to rodzaj detergentu). Narodziło się po odczycie tego utworu pytanie, czy to nadal jest poezja, jeśli opowiada o środkach czystości. Autor odpowiedział, że poezja potrzebuje takich rzeczy, które są elementami naszego życia. Ustalono również wtedy, że utwory, które tworzy Pablo Garcia Casado można uznać za wiersze postmodernistycznego realizmu. Podczas prezentowania wielu wierszy autor jedynie posiłkował się tekstem, które w większości recytował z pamięci. Wszystkie utwory poety wydane w języku polskim przetłumaczone zostały przez Marcina Kurka.

Następnie odczytany został jeden z ulubionych wierszy autora – „Ford”.

 

Ford

niczym niedźwiedź obudzony z letargu

nasz ford roztapia śnieg na przedniej szybie

układam walizki na tylnej kanapie przeglądam mapę dróg


wtedy przychodzisz ty na wpół śpiąca

nieumalowana nieuczesana rozbita przez wczorajszy wieczór

wieczór pytań lęku ubrań które wchodzą


i wylatują z szafy wieczór wyłączonej lodówki

ale dziś jest inaczej i siadasz obok mnie jak kiedyś gdy podróżowaliśmy bez pośpiechu

przez lasy i pola kukurydzy w te wieczory

gdy zapalone światła szukały oceanu


ford powoli wspina się na wzgórze

chcę jechać na południe na południe od wszystkich planów

Opowiada on o tym, że mamy możliwość powrotu i rozpoczęcia wszystkiego od nowa.

Autor stara się unikać prywatności w wierszach. Wyjątkiem od tej reguły jest ostatnia książka, w której odnaleźć można bardzo wyraźny element autobiograficzny. Opowiada ona o byciu ojcem, a w książce pojawia się autor, jego syn oraz jego ojciec.

Kolejno odczytany został utwór „POKAWAŁKOWANE ŻYCIA”. Napisany on został na podstawie tekstu, który się ukazał w madryckiej gazecie. Były to opisy ofiar, które zginęły w zamachu w Madrycie. Autor zdecydował się powycinać fragmenty tych biografii i złożyć w wiersz, który w Hiszpanii ma bardzo silny wydźwięk. W taki sam sposób artysta stworzył również inne wiersze np. taki, który dotyczył rozprawy sądowej córki króla oskarżonej o korupcję.

 

Pokawałkowane zycie1

Jedenastego marca Abel miał skończyć 27 lat. Naprawiał windy, grał na gitarze i na dżembe. Cristina opiekowała się chorymi w domach, spłacała raty za mieszkanie w nowym bloku. Oscar lubił piec czekoladowe tarty według przepisu babci. Nicoleta chciała założyć pizzerię. Alicia pracowała jako sprzątaczka. Krzyczała na nas czasem, ale potem się śmiała, mówi Gema, jej córka. Andryan i Kalina planowali wesele. Zostali pochowani razem, ubrani w ślubne stroje. Vicente pracował w firmie doradczej. Był fanem Atletico i znał na pamięć wszystkie ulice w Madrycie. Anabel była przedszkolanką. Uwielbiała fiołki i bolera. Loli przygotowywała się do wyjazdu na wieś pod Teruel razem z narzeczonym. Carlos pracował w Repsol. Był chemikiem i grał kiedyś w futbol amerykański. José Luis chciał zostać aktorem. María na ślubie przyjaciółki chciała ogłosić, że jest w ciąży. Pilar pracowała w Telefónice i pisała powieść Wirtualna namiętność. Lubiła grać w tysiąca. Florencio był słodkim człowiekiem i kibicem Realu Madryt. Wdowa po nim, Concha, wciąż wychyla się przez okno, wierząc, że wróci.

1 Fragmenty tekstu opublikowanego na stronie internetowej dziennika 20 minut 11 marca 2005.

 

Następny utwór „SUMERTIME”, z tomiku, który również ukazał się w Polsce („Pieniądze”) był niecodziennym przykładem wiersza napisanego prozą.  Autor przyznaje, że wiersz istnieje tylko wtedy, kiedy ktoś go czyta lub wysłuchuje, a dobry pisarz powinien mało mówić i dużo słuchać.

 

Summertime

To były moje ostatnie wakacje. Dostałem wyłączność na sprzedaż w Lewancie. Chodziłem na spotkania z klientami, a ty czekałaś w samochodzie. Byliśmy jak zespół. Włączałaś radio, wkładałaś moje okulary, czapkę Ferrari i kręciłaś kierownicą. Pamiętam każdą minutę, którą spędziliśmy razem – tak bardzo chciałbym wrócić do hotelu, założyć nos klowna i szukać twojego uśmiechu.

Mama musiała odsapnąć, żeby zrobić coś ze swoim życiem. W szpitalu poznała lekarza i ćwiczyła, jak wytłumaczyć ci, że masz nowego tatę, duży i piękny dom i nowe siostry. Trzeba skończyć tę farsę, mówiła, trzeba pomyśleć o naszej córce. Mama bardzo cię kocha, a Antonio to dobry człowiek. Jeśli o mnie chodzi, to musisz wiedzieć, że w życiu kochałem tylko ciebie. I przez te lata żyłem marzeniem, że wrócę jeszcze raz do tamtego hotelu, znajdę cię śpiącą i pogłaskam po włosach.


 

 

Patrycja Jarosz

P.J

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.