fesstiwal słowa w piosence
--

Recenzja: „Neoliberalne reformy edukacji w Stanach Zjednoczonych"

Recenzje [14.10.14]

Książka Eugenii Potulickiej dotycząca „Neoliberalnych reform edukacji w Stanach Zjednoczonych. Od Ronalda Regana do Baracka Obamy" jest znakomicie udokumentowaną pracą, gdyż autorka będąc stypendystką Ministerstwa Edukacji i Nauki, British Council i Unii Europejskiej realizowała program badawczy w szkołach w Wielkiej Brytanii i USA.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Jego plonem jest właśnie ta praca oparta na gruntownych obserwacjach organizmów szkolnych w Wielkiej Brytanii, a szczególnie Stanach Zjednoczonych. Jest to o tyle ważna chwila, gdyż żyjemy w czasach przyśpieszonych reform opartych na globalnych zasadach przewartościowania dotychczasowych systemów nie tylko kształcenia i ochrony zdrowia ale przede wszystkich systemów gospodarczych, ekonomicznych, bankowych, które prowadzą do nadzwyczajnej koncentracji środków produkcji w rękach wielkich korporacji, ponadnarodowych banków i tzw. rodzin. Decyduje to o jakości naszego życia, ale momentalnie też zmieniło trajektorię tzw. kariery biznesowej, skróciło znacznie drogę samorozwoju jednostki, a demokrację zastąpił populizm pomieszany z biurokratyczną nowomową.

Autorka na przykładzie Stanów Zjednoczonych epoki Ronalda Reagana i Baracka Obamy stara się zdiagnozować nie tylko objawy kryzysu w systemie powszechnej edukacji w oparciu o doktrynę neoliberalnego korporacjonizmu ale również pokazać chaos kompetencyjny na poszczególnych szczeblach organizacyjno-decyzyjnych. Chaos ten i marazm wykorzystują wielkie korporacje i grupy biznesowe, po ty by przejąć z jednej strony wpływ na kształt podstawy programowej i system nauczania, a z drugiej nad finansowaniem i administrowaniem organizacją szkolnictwa, tak średniego szczebla jak i wyższego.

Oczywiście wszystko to  w imię dobra i poziomu wykształcenia przyszłych pokoleń, a podporządkowane jest to w całym zakresie ideom światowego neoliberalizmu, który potrzebuje taniej siły roboczej na tzw, podstawowym poziomie wykształcenia, potrzebnym do zrozumienia podstawowych poleceń, nadzoru nad produkcją i zautomatyzowanymi liniami produkcyjnymi.

Te idee wpisane są tak w filozofię słynnej już Grupy z Bilderbergu jak i Klubu Rzymskiego. Do tej deregulacji roli jednostki w procesie produkcji i nadzoru jej procesu służą wszystkie działania zmierzające, z jednej strony do ograniczania dostępu do wyższego poziomu wykształcenia dla najbiedniejszych warstw społeczeństwa (ograniczanie programów pomocowych i wyrównawczych), a z drugiej do prywatyzacji jak największej liczby szkół i odseparowywanie ich spod jurysdykcji władz stanowych czy władz szkolnych. Doszło to tego, iż Reagan na poważnie nosił się z zamiarem likwidacji Ministerstwa Edukacji i znacznego ograniczenia dotacji dla szkolnictwa, co i tak miało miejsce za jego prezydentury. A przecież pamiętajmy, że to były dopiero początki neoliberalnego korporacjonizmu, który dopiero za prezydentury Obamy pokazał jakie są jego cele i do czego dąży.

Na przykład w ramach planu „Renaissance 2010", przekształcania edukacji w dużych miastach, realizowanego przez władze Chicago i jej burmistrza Richarda Daleya, przesunięto kontrolę nad szkolnictwem z rąk lokalnych pochodzących z obywatelskiego wyboru do Klubu Komercyjnego, który współtworzyły takie wielkie korporacje jak McDonald, Northern Trust Bank czy Tribute Corporation, a zarządzane byłyby przez korporacyjnych urzędników. Wielki biznes nie tylko dążył w ten sposób do ograniczenia roli związków zawodowych nauczycieli i wpływu na szkoły władz stanowych, ale uzurpował sobie rolę kształtowania programów nauczania, w wyniku tego, według mojej oceny eksperymentu, standardy egzaminacyjne znacznie się obniżyły, co tłumaczono tym, że reformatorzy potrzebują więcej czasu, a wyniki przyjdą same. Te nowe szkoły tzw. czarterowe miały sprzedawać usługi edukacyjne i posiadać sprywatyzowane centra biznesowe mające organizować usługi dla administracji i nauczycieli zastępując w tym kuratoria.

Rozumiem, że za alarmistycznym raportem „A nation at risk" chciano zwrócić uwagę na stagnację systemu edukacji w USA i wyczerpanie się w tym systemie materiału ludzkiego. Zbiegło się to ze zmianami postulowanymi już wówczas przez OECD (Organizację Europejskiej Współpracy Gospodarczej), która zaleciła ograniczanie w podstawach programowych wiedzy i umiejętności  jakie uczniowie mają opanować. Wymyślono nieustanne pomiary osiągnięć uczniów w formie testów, które miały służyć doskonaleniu ich edukacji. Zamiast pełnego obrazu kompetencji ucznia otrzymywano jedynie jakiś wycinki, które i tak nie przekładały się na czytelny obraz wiedzy danego ucznia. Ograniczono też pieniądze na dofinansowanie likwidacji różnic edukacyjnych. To wszystko razem nie złożyło się na spójną reformę edukacji i szkolnictwa w USA, lecz przerodziło w  nieustanne odcinkowe reformy, co pochłonęło mnóstwo środków, a w sumie przyniosło mierne rezultaty.

Zamknięto sporo szkół, głównie w dzielnicach o dużej liczbie ubogich kolorowych i latynoskich mieszkańców, co spowodowało zagęszczenie w klasach. A w zamian argumentowano, że zadaniem pozostałej edukacji publicznej jest   „zapewnienie, iż wystarczy, że wszyscy uczniowie opanują podstawowe umiejętności ogólne i określone zachowania. To był również jeden z postulatów Klubu Rzymskiego. Z jednej depopulacja, a z drugiej zubożenie procesu edukacyjnego dla najbiedniejszych, żeby mogli w trybach gospodarki neoliberalnej pełnić rolę jakie zostaną im przeznaczone. Całkowicie zmieniło to filozofię „american dream", nikt już ze slamsów miejskich nie miał żadnych złudzeń, że jest w stanie ziścić swój sen „od pucybuta do milionera".

Następne narodowe programy skupiające się na standardach poprawy jakości nauczania: „America 2000"http://impulsoficyna.com.pl/pliki rządu George Busha czy Clintonowska ustawa „Goals 2000. Educate America Act", które miały spowodować rewolucyjne zmiany w systemie edukacji nie spełniły swojej roli. Nikt nie miał pomysłu jak w  czasie postępującej globalizacji niwelować 20% odsetek biednych uczniów i procentowo zmniejszyć ilość tzw. „odpadów" czyli uczniów, którzy nie zaliczali następnej klasy.

Analizując materiał Ewy Potulickiej warto pokusić się o analogię, że w Polsce przez ostatnie lata jakby żywcem przetransponowano bardzo wiele z tych pomysłów, wręcz staliśmy się ich beneficjentami. Obcinanie godzin lekcyjnych przedmiotów humanistycznych, w tym historii, języka polskiego czy biologii, a nawet chemii i fizyki wydaje się być realizacją w Polsce polityki nie tyle neoliberalnej ale postkolonialnej. Zastępowanie egzaminów piśmiennych testami, podręczników „książkami z obrazkami" to postulaty OECD i Banku Światowego.

Przebudowa porządku światowego tak w sferze ekonomicznej, gospodarczej czy społecznej nie potrzebuje świadomego obywatela lecz biernego wykonawcę poleceń, który nie będzie zadawał zbędnych pytań. Dochodzi do tego zmasowany atak na rodzinę, religię, a także na tożsamość narodową.  „Człowiek bez właściwości" jak pisał Musil jest zlepkiem sprzeczności, egzystencjalnego lęku, co wiąże się z brakiem światopoglądu i charakteru. W to miejsce wkomponowano nam ciągły chaos, zmiany, których nikt nie rozumie, gdyż państwo i korporacje urzędnicze wiedzą lepiej wszystko za nas. To nic, że pogłębiają się dysproporcje między bogatymi i biednymi, między wykształconymi, a tymi, których na to nie stać. Ważne, że realizowana jest jakaś wypreparowana ogólnoświatowa wizja korporacyjnego rządu złożonego z banków i ponadnarodowych koncernów, gdzie człowiek staje się powoli „tanio wykształconą siłą roboczą" realizującą wizję  „Wielkiego Brata" albo Huxley'owskiego "Nowego(Starego)Wspaniałego świata".
Stąd narodziny pomysłu o "tanim darmowym podręczniku", wszak wizja musi zostać spełniona do końca.

Podoba mi się, kupuję:

Gabriel Leonard Kamiński

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.