fesstiwal słowa w piosence
--

Musiało boleć...

[28.02.12]

Popularne powiedzonko mówi, że racja jest jak dupa – każdy ma swoją. Od siebie dodałbym jeszcze, że współczesne media są jak racja, co po raz kolejny uświadomiła debata wokół protestów przeciwko ratyfikacji przez Polskę ACTA.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Można by długo pisać o skrajnie zmanipulowanych reportażach w popularnej telewizji, których nie powstydziłby się Goebbels albo o żałosnych tekstach z tzw. opiniotwórczej prasy, tropiącej wszędzie krwiożerczych kiboli, którzy tylko czekają, by wedrzeć się do naszych mieszkań i zabić naszą matkę, babkę i prababkę, a potem spalić, co się da…tylko po co? Każdy widział i wyciągnął swoje wnioski. Znacznie ciekawsze wydaje się przyjrzenie pewnemu artykułowi Pawła Wrońskiego pt. Z Pudelkiem na barykady, który ukazał się w „Gazecie Wyborczej”.

We wspomnianym tekście, autor złapał za swoje pióro niczym rycerz za miecz i ruszył do boju z Pudelkiem z zacięciem takim, jakby szarżował na zionącego ogniem smoka. Wielu pewnie złapało się za głowy, widząc jak czołowy szermierz największego dziennika w kraju, staje w szranki z internetowym portalem, którego głównym zajęciem jest wyszukiwanie kompromitujących plotek z życia gwiazd. Co go tak rozsierdziło? Co sprawiło, że musiał chwycić za broń i wygarnąć niewiernym? Oficjalnie zapewne troska o rzetelność informacji, dbałość o dobro publiczne i przejęcie losami narodu, który jest wiedziony przez białego pudla na barykady. Mam jednak dziwne wrażenie, że przyczyny napisania owego artykułu były znacznie bardziej prozaiczne – wypływały z irytacji i wstydu.

„Czego tu się wstydzić?” można by spytać. Ano tego, że ten portal, co to wszędzie pokazuje nagie pośladki Doroty Rabczewskiej, urządza konkursy na najseksowniejsze piersi i radzi mężczyznom jak dogodzić kobietom, potrafił opisać sprawę lepiej, niż inteligencka „Gazeta Wyborcza”. Pomijając już fakt, że cały tekst Wrońskiego oparty był na atakach ad personam, a jego głównym argumentem był niski poziom merytoryczny Pudelka i ta nieszczęsna pupa Dody, warto zauważyć, że dziennikarz „Wyborczej”, nawet nie spróbował zbijać tez krytykowanego tekstu. Zastosował stary, jak świat retoryczny chwyt, polegający na wyśmianiu rywala i pominięciu wszystkich zarzutów, na jakie nie jestem w stanie sensownie odpowiedzieć. To tak, jakbym podczas sporu z Adamem Michnikiem, miast słuchać i odpowiadać na jego tezy, używał ciągle argumentów w rodzaju: „Ale pan głupio się jąka, a w ogóle to jest Pan brzydki i spocony”. Zdaje się, że inteligentnemu człowiekowi to nie przystoi. Kiedy się jednak nie ma wyboru…

Bo Wroński wyboru nie miał. Musiał jakoś bronić swojej matki karmicielki, a w dłoniach nie miał żadnego oręża – Pudelek mu je wytrącił. I nawet nie musiał się przy tym szczególnie wysilić. Jak pisałem we wstępie – każdy z nas widział bezczelnie przekłamane artykuły czy reportaże i wyrobił sobie o nich zdanie. Pudelek powiedział tylko głośniej, to co większości osób chodziło po głowie: „zaraz, zaraz skoro to jest o ACTA, to czemu cały czas mówią o kibolach, wyciągając materiały sprzed lat?”, „Czemu znowu o Tusku, Kaczyńskim i Pawlaku, skoro sprawa jest znacznie poważniejsza?” itp. itd.. Cóż okazało się, że naród nie jest tak głupi, jak nasze kochane media, mieniące się ostoją wolności, myślały.

Skoro zaś, jak pisze Pan Wroński, wnioski i tezy Pudelka są tak banalne, to czemu on i jego gazeta nie wpadli na nie wcześniej. Przecież one są…prawdziwe. Tak prawdziwe. Mało tego, problemami tymi zajmują się obecnie najwybitniejsi socjologowie i, co ciekawe, dochodzą do podobnych, co Pudelek wniosków. Zygmunt Bauman, którym się ostatnio zaczytuję, stwierdza np. że żyjemy w czasach, jakich ludzkość jeszcze nie znała. Konflikt na linii starzy-młodzi istniał bowiem zawsze, ale nigdy nie było tak, że jedni i drudzy żyli w zupełnie innych epokach, czego aktualnie doświadczamy. Nie da się też ukryć faktu, że nasze społeczeństwo ulega straszliwemu rozdarciu na bogatych i ubogich, którzy żyją już w całkiem innych światach, i którym przez to coraz trudniej się zrozumieć, a utrata dostępu do dóbr, także kulturalnych, powoduje wciąż rosnące wykluczenia i frustrację, które mogą doprowadzić do tragedii. Wbrew więc złośliwościom Wrońskiego, wydaje się, że Pudelek lepiej rozumie naszą rzeczywistość i wyciąga wnioski trafne, na co niestety „Gazety Wyborczej” nie stać.

I na koniec, żeby było jasne: nie chcę biec z Pudelkiem na barykady, nie chcę Pudelkiem rozbijać sejmowych drzwi i wywozić na nim Donalda Tuska na gnój. Przeciwnie – boli mnie, że to właśnie ten Pudelek, niezależnie od intencji, jakie nim kierowały, wziął na barki sprawy publiczne i napisał tekst, na który żadne ważne i niby poważne medium się nie odważyło. Jeszcze bardziej irytuje mnie zaś fakt, że dziennikarz z najważniejszej gazety w kraju, zamiast z pokorą przyznać się do błędu albo przynajmniej milczeć, czerwony ze wstydu i złości niczym Burak wypisuje idiotyczne artykuły, które tylko go ośmieszają. Cóż – media,jak racja, racja jak…

Tekst pochodzi z Miesięcznika Studentów Kontrast:

kontrast-wroclaw.pl/2012/02/23/musialo-bolec/

 

Paweł Bernacki

24.02.12 15:32
/
Dorka
Jak coś jest nie tak, zawsze tłumacz jest temu winien!!! A może było jak zawsze: ogłoszono przetarg na tłumaczenie; przetarg wygrało biuro oferujące najniższą stawkę (kilkanaście złotych brutto za stronę 1800 znaków); biuro rozdzieliło tekst między kilku praktykantów (studentów ostatnich lat filologii i lingwistyki); studenci przetłumaczyli tekst za darmo w zamian za możliwość odbycia praktyk, biuro zarobiło, klient zaoszczędził - wszyscy zadowoleni (do czasu). Na tym właśnie polega gospodarka rynkowa w tej branży.
24.02.12 15:35
/
Dorka
http://www.ksiazka.net.pl/index.php?id=28&tx_ttnews[tt_news]=11436
(Ups... Komentarz dotyczy artykułu powyżej.)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.