fesstiwal słowa w piosence
--

Recenzja: „Lekcje z dzieciństwa", Anna Maria Kowalska

Recenzje [19.04.16]

Poezja jest tą subtelną materią dla której krytyka stanowi często jej być albo nie być w obiegu czytelniczym. Pomimo to jakbyśmy powiedzieli w międzyczasie ranga krytyki literackiej i poezji zdezawuowała się. Wszyscy piszą, publikują, nazywają siebie poetami. Coraz częściej też koledzy piszą recenzje kolegom, umieszczają ich w antologiach. Z tego wszystkiego wynika, że Polska jest krajem z poetów słynącym.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Nie znam p Anny Marii Kowalskiej, nie czytałem nigdy wcześniej jej wierszy. Nie jestem też zawodowym krytykiem poezji. nie śledzę ukazujących się tomików. A ci co mnie znają wiedzą, że jestem czytelnikiem wymagającym. Że nie potrafię zadowolić się dwoma, trzema dobrze napisanymi tekstami lub metaforami. Książka poetycka musi posiadać pewną ideę przewodnią, odzwierciedlać poprzez metaforę stany naszej podświadomości i pamięci.

Poezja to opowieść, a książka poetycka to rodzaj duchowego zapisu stanów podwyższonych naszej empatii, wrażliwości, w tym językowej, ale także wyobraźni. Im więcej wkładamy w nią nie oglądając się na obowiązujące mody własnych oryginalnych przemyśleń, tym większe prawdopodobieństwo, iż to co oddamy do rąk czytelników będzie nosiło znamiona dzieła w wskroś oryginalnego, będącego wynikiem naszego własnego życiowego doświadczenia. Ale żeby wprowadzić ten pierwiastek logosu do poetyckiego języka musimy coś przeżyć, doświadczyć własnej drogi osadzonej w osobistej genealogii i filozofii.

Mam przed sobą niewielką objętościowo książkę poetycką autorstwa Anny Marii Kowalskiej pod znamiennym tytułem „Lekcje z dzieciństwa".

lekcje z dzieciństwa odrabiam po latach
w wieku dojrzałym na pozór tylko

pamiętam wszystko
jakby to było zaledwie przed chwilą...

                                                   (wiersz Lekcje z dzieciństwa)

Tomik ten gromadzi  jej blisko  trzydziestoletni poetycki dorobek będący rodzajem lirycznego pamiętnika. Są to lekcje liryczne, bardzo oszczędne w formie, z przepracowanego w sobie najbardziej dojmującego okresu w naszym życiu jakim jest dzieciństwo, które dla jednych jest fantastycznym freskiem, dla drugich długo odreagowywaną traumą, a jeszcze dla innych po prostu snem:

życie jest snem

                         (każdy to wie)
z którego chcę

                         (nie każdy tak chce...)

...bez steru nad umysłem
bez żagla nadziei

....w bajkowy sen

                       (każdy tak....)


Ale sen może być także poszukiwaniem głębokiej świadomości, oczyszczeniem z trudów i rozczarowań codziennością:

ziarniną
          wiersza

goję

          skaleczone

                     uczucia



To co przeżyte często przynosi ból i rozczarowanie, ale to z pozostało w nas
zostało przemienione, w ziarno nadziei, w mądrość, w sytuację liryczną oddającą nam swoją podświadomą energię:

jest taka
biblijna mądrość

gdy nie ma już nadziei
 - jest nadzieja

zabliźniłem się
z nieuleczalnym losem

szukając twojej miłości
odnalazłem furtkę
w niebie

 czy
to może
nadzieja?


Życiowa mądrość oprócz negatywnych doświadczeń przynosi życiową wiedzę. Wiemy jak unikać bólu, samotności, negatywnych emocji. Wyciszenie siebie, zminimalizowanie iluzji rozczarowania światem powoduje, iż należymy do wybranego profetycznego kręgu.

zasiadło
w wieczerniku
poetów dwunastu

wieczór
był ciepły jak słowa
unoszące się nad stołem

łamali się wierszem
i sycili pauzą

a każdy z nich
wierzył że nie jest
Judaszem


                          (wiersz Dwunastu poetów)

Kręgu ludzi słowa objawionego, jakim jest w końcu w nas  także metafizyczna pauza i to co niedopowiedzenie:

...tak oto
pławiąc się w metaforze
jak ptak w naftowej ropie

zaklinam niebo
aby do mnie już przyszło

nie chcę dłużej dotykać ziemi
znalazłem w ptasim ordynku
klucz do drzwi siebie...

                                         (wiersz Iluzja)

W miarę upływu czasu stajemy po stronie mądrości i wiedzy. Wiemy, że doskonalenie siebie, to droga w samotności:

jest
ze mną
            samotność

nie bacząc
               na rachunek
               czasu

trzyma
w nas dystans
na medal

                   scheda po tobie
                    sól doświadczenia


                                  (wiersz Samotność)

Mądrość i życiowa biegłość rekompensuje nam brak towarzystwa ludzi, chociaż to do  nieobecnych  zwracamy się w swoich wierszach, to ich chcemy ostrzec przed popełnianiem ciągle tych samych życiowych błędów:

kiedy milczysz
fiesta smutku rządzi
w mym obejściu

zbieram kłosy
opuszczonych życzeń
i złamanych obietnic

wieść jak kąkol w życiu

- nieprawomocne
są korzenie przeszłości

pióro poety
nie uskrzydli jutra...

Ale kiedy nasi rozmówcy milczą wówczas rozmawiamy z naszymi najbliższymi. Oni są bardziej cierpliwi, zawsze nas wysłuchają:

dorastam mamo

zobacz
zaczynam się pierzyć
choć żaden ze mnie
aniołek

piję
palę
pieszczę z poezją
poczytuję Saint-Exupèry'ego

i wiesz co mamo
chciałabym zawsze
patrzeć na świat

oczami
niewinnego
dziecka.

Są  też jeszcze inni wierni towarzysze naszej ludzkiej egzystencji - koty. To one nas studiują, obserwując każdy nasz ruch, a zarazem stanowią przysłowiowe alter ego:

koty
studiuję od dzieciństwa

fakultatywnie i z pasją
podobną odkrywcom
kontynentów

pociąga mnie ich miękka
elastyczność

obchodzę się z nimi
jak z monstrancją
pełną świętej tkliwości

i
one
uczą mnie
niezmiennie
na lekcjach głaskania

za życia lepiej
nie głaskać pod włos

ale czasem
inaczej się  nie da.


Liryczna poezja Anny Marii Kowalskiej jest wobec nas szczera, aż do bólu, nie ma nic do ukrycia. A najważniejsze, iż nawet jeżeli obnaża nasze słabości, to jest sprawiedliwa, bo jej filozofia bycia wynika z przeżytej duchowości:

drogi przyjacielu
dziękuję za list
to pewna odmiana
zazwyczaj odpowiadam
na szczere modlitwy

wiem że rozmawiasz z ptakami
to są anioły - im możesz zaufać
gołąbek którego poznałeś w Asyżu
wciąż jest w drodze z gałązką woli
zatem nie trać nadziei

zaprzyjaźni się z pokorą
zwróć wolność ptakom
które więzisz w sercu
kochaj stworzenia cztery żywioły
a zwłaszcza tych prozaicznych
ludzi o których nic nie wiesz
bo nie pozwalasz oswoić się z tobą

i nie trać nadziei
pod skrzydłem anioła
bezpieczniej niż w łonie matki...


                         (wiersz odpowiedź Świętego Franciszka)

Więc nie trać nadziei drogi czytelniku, jeżeli wydaje ci się, iż poezja zabrnęła w ślepy zaułek eksperymentów formalnych, iż są jeszcze poeci, jest jeszcze poezja, która mówi prawdę wolną od utartych schematów, językiem powściągliwym, która daje nadzieję i odwagę przemawiając do nas zrozumiałym  czystym obrazem poszukując w świecie ładu i harmonii.


Gabriel Leonard Kamiński

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.