fesstiwal słowa w piosence
--

Recenzja: "Rzymska wojna" Tadeusza Zubińskiego

Recenzje [19.12.12]

Na samym wstępie muszę się przyznać, że z twórczością Tadeusza Zubińskiego dane było mi się spotkać po raz pierwszy. Piszę o tym dlatego, że według opisu na okładce w tej nowej pozycji występuje wszystko co najbardziej charakterystyczne w jego dotychczasowej twórczości. Sądzę, że to istotna informacja dla wielbicieli pisarstwa tego autora

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Niestety, nie kokietując czytelników ani samego twórcy - pozycja nie zauroczyła mnie. Po dłuższej refleksji uważam, że wynika to głównie z różnicy generacyjnej. W książce wiele jest odnośników do realiów PRL-owskich i tuż postkomunistycznych. Faktycznie, występuje tu pewna potrzeba rozrachunku przeszłości, ale sposób, jak i jego sugerowana forma są trudne w odbiorze dla współczesnych dwudziestokilkulatków. Poza tym, zgodnie z krótkim opisem na końcu, autor często posługuje się tonem rzeczywiście oskarżycielskim, wzbogaconym sarkazmem i emanuje gorzką pigułką , jaką nam nierzadko podaje życie. Dla mnie jednak jest w tym coś destrukcyjnego, a raczej epatującego malkontentyzmem, bardzo wysublimowanym, lecz wyraźnym. 

Należy przyznać, że książka ma przemyślaną koncepcję. Co interesujące - nie zawiera rozdziałów, podrozdziałów, punktów etc. Jest to wywód układający się w historię, a właściwie w kilka opowieści oscylujących wokół jednego bohatera. W tym swoistym zbiorze występuje natłok myśli i przemyśleń. Niektóre są bardzo trafne i skłaniają do refleksji, jednak często odnosi się wrażenie, że nie ma czasu nad ich pogłębieniem, bo akcja „pędzi” dalej.

Kolejny ważny element powieści stanowi język. Pomiędzy świadomymi dialogami, niewyrafinowanymi językowo, ale pełnymi ironii, przeplatają się sformułowania, które są bardzo elokwentne. Nie boję się zaryzykować, że są wybitne i świadczą o poważnym doświadczeniu w naukach humanistycznych autora. Chciałoby się rzecz - chapeau bas za literacki kunszt. Nie mniej jednak powieść jest specyficzna. Na pewno nie należy do świata stricte filozoficznego, ale również to nie książka z gatunku samej beletrystyki. Zawiera myśli i konteksty z obu typów literatury. Sądzę, że to jak najbardziej świadomy zabieg Tadeusza Zubińskiego.

Powieść zawiera subiektywny opis sytuacji społeczno-politycznej w Polsce zastanej tu i teraz. Wydaje mi się również, że autor niejako przemyca od czasu do czasu treści natury politycznej, co może być zarówno wadą, jak i zaletą. 

Podsumowując, mimo bardzo szczegółowego zanalizowania zachowań społecznych, wydarzeń i przemian po 1989 roku, nie odczułem nadziei na lepsze jutro, zarówno dla nowego systemu, jak i żyjących w nim Polaków. Z perspektywy młodego człowieka, wchodzącego w życie zawodowe, okazuje się to dość smutne. Ale może właśnie taka jest rzeczywistość? W końcu może jedyną sensowną ucieczkę stanowi świat literatury, jak sugeruje nieustannie autor?

Adrian Gryszko

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.