fesstiwal słowa w piosence
--

Recenzja: „Czemu nie jesz warzyw? Kuchnia wegetariańska dla całej rodziny"

[13.10.14]

Wokół wegetarianizmu narosło wiele nieporozumień, a tym więcej jeszcze dotyczy wegetarianizmu dzieci i młodzieży. Wciąż pokutuje u nas mniemanie, że tylko mięso jest w stanie zabezpieczyć dziecku białko i składniki odżywcze.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Pomimo tego kuchnia wegetariańska zdobywa sobie coraz więcej zwolenników, całe rodziny z mały mi dziećmi przechodzą na ten rodzaj odżywiania. Tym bardziej, że jak alarmują nauczyciele, co czwarte dziecko ma nadwagę zagrażającą jego zdrowiu i życiu. Ale nie tylko z tego powodu Mercedes Blaso zajęła się popularyzacją wegetarianizmu. Coraz gorsza jakość produktów mięsnych pełnych polepszaczy i chemicznych dodatków, a także poszanowanie wszelkich form życia, w tym życia zwierząt hodowlanych, które cierpią niewyobrażalne cierpienia budzą jej głęboki niepokój i sprzeciw uświadamiając, że los naszych braci mniejszych stanowi o naszym człowieczeństwie.

Dorastające dzieci Mercedes Blasco zwróciły jej uwagę na to, że ich pokolenie wcale nie chcą odżywiać się w fast foodach, oferuje im się zbyt wąską i mało interesującą alternatywę zdrową i bogatą w składniki odżywcze. Stąd właśnie bierze się jej podejście do wegetarianizmu jako sposobu zdrowego odżywiania dostosowanego tak dla dzieci, młodzieży jak i dorosłych. To ma być zdrowa i smaczna kuchnia oraz dieta łącząca pokolenia. Zaczęła od klasyfikacji produktów na główne grupy, które odpowiednio łączone ze sobą dostarczają nam wszystkich potrzebnych do zdrowego odżywiania składników mineralnych jak owoce i owoce egzotyczne, warzywa i zielenina, zboża, rośliny strączkowe, orzechy, suszone owoce, algi, jajka i nabiał. Później proponuje abyśmy przyzwyczaili dzieci do polubienia produktów, których jeszcze nie jadły i nie poznały takich jak serki tofu, musli, soję, soczewicę, ciecierzycę, cieciorkę, hummus, fasolę azuki, brokuły, cukinię, dynię, proso, szparagi, pory, bakłażany, karczochy czy indonezyjski tempeh.

Żeby tego dokonać najlepiej wciągnąć dzieci do pracy w przygotowanie z nich gotowych potraw. To krok pierwszy i podstawowy. Dopiero potem, oczywiście bez zbytniej perswazji, musi to być w miarę naturalny etap, warto by spróbowali tego, co wspólnie przygotowaliście na śniadanie, obiad czy kolację. Kiedy przejdziemy już na etap wyższy, czyli pokonamy próg akceptacji dla przygotowywanych wegetariańskich dań warto przyzwyczajać dzieciaki do samodzielnego wyboru tego, co chcą w danym dniu zjeść, do wspólnego układania jadłospisu na cały dzień lub tydzień. Przy czym jak sugeruje Blasco nie można od razu, dyscyplinarnie wymuszać na nich odrzucenia wszystkiego, co do tej pory polubili, nawet jeśli będą to rzeczy z gruntu niezdrowe jak żelki czy chipsy.

Powoli ścieżka naszej  produktowej akceptacji  wiedzie do celu i warto tą ścieżkę wspólnie zaplanować i „wychodzić". Później powinno już być tylko z górki. Ważnym jest w każdej diecie, tym bardziej w wegetariańskiej odpowiednie łączenie różnych produktów żywieniowych. Na stronie 50 autorka zawarła stosowne wskazówki, a dwie strony dalej tabelkę, czego nie należy ze sobą łączyć.

Następnym ważnym rozdziałem jest wegetariańskie odżywienie kobiety w ciąży przedstawione tu bardzo dokładnie i skrupulatnie, podzielone na poszczególne trymestry ciąży. Blasco rozwiewa przy tym bardzo dużo wątpliwości, co do dostosowania diety wegetariańskiej właśnie w okresie ciąży. Następny etap jakie się z tym wiąże to odpowiednia dieta dla kobiety karmiącej, a później właściwe karmienie dziecka, podzielone na okresy jego dorastania.

Większą część książki zajmują same przepisy wegetariańskie na potrawy smaczne, zdrowe, a także zabawne jak  „Łódki z cykorii",  „Bałwany z marchewki, ziemniaków, zielonej fasoli, groszku, świeżej cebulki, sosu majonezowego połączonego z tofu, czarnych oliwek i słuchajcie ...z puszki ostrych papryczek, Podobno to bardzo zdrowe i smaczne. Tytuły potraw jak z przedszkolnego placu zabaw: „Garnuszki",  „Sowy",  „Tropikalny szałas",  „Warzywny wąż",  „Różowa sałatka",  „Rajski ptak". A clou tego dziecięcego rozdziału jest przepis na „Krokodyla Tarzana", który wygląda niesamowicie malowniczo i pewnie smak ma bajkowy.

Książkę kończą  „Dania proste i lekkostrawne ma cały dzień". Blasco twierdzi, że są łatwe w przygotowaniu i składają się z produktów typowych dla kuchni śródziemnomorskiej. To dla początkujących i zabieganych rodziców chcących przestawić żywienie swoich dzieci na wegetarianizm. Zaczyna od różnych sałatek, potem pokazuje jak zapiekać warzywa, faszerować je, panierować jak kalafiory, a także gotować, przygotowywać purée czy potrawki warzywne.

Zaręczam, że to bardzo apetyczna publikacja, pełna świetnych zdjęć, znakomicie skomponowana kolorystycznie, profesjonalnie zredagowana, czytelna i powinna znaleźć się nie tylko w domach rodziców stosujących już dietę wegetariańską ale przede wszystkim tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z wegetarianizmem. Przepisy kończą się na tortillach: z cukinią, z ziemniakami a na końcu wegańska z cukinii, cebuli, cieciorki i mleka sojowego, z dodatkiem oliwek.

Podoba mi się, kupuję:

 

Gabriel Leonard Kamiński

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.