fesstiwal słowa w piosence
--

„Chciałem przede wszystkim, żeby czytelnik zmęczony po ciężkiej pracy mógł uciec od rzeczywistości" -rozmowa z Félixem J. Palmą autorem cyklu "Trylogia Wiktoriańska"

Wydarzenia [22.06.15]

Redaktor Portalu Księgarskiego Gabriel Leonard Kamiński rozmawiał na 6. Warszawskich Tragach Książki z hiszpańskim pisarzem Félixem J. Palmą, autorem poczytnych książek m.in z cyklu „trylogii wiktoriańskiej": „Mapa czasu", „Mapa nieba", „Mapa chaosu".

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Gabriel Leonard Kamiński :  Polski czytelnik zna Pana z pana książek: Mapa czasu, Mapa nieba, Mapa chaosu" zwanej „trylogią wiktoriańską". Pańscy bohaterowie przemieszczają się w czasie, przeżywają mnóstwo przygód, a to wszystko podane jest w szerokiej panoramie XIX Londynu. Co trzeba zrobić w czasach, gdzie dominują różnego rodzaju elektroniczne gadżety, aby zainteresować swoimi publikacjami szeroką rzeszę czytelników, a trzeba wspomnieć, że czytają Pana książki z dwudziestu pięciu krajach? Czy taki styl, w którym dzieje się sporo rzeczy, a bohaterowie podejmują grę z czasem, z własną przyszłością i przeszłością gwarantuje czytelniczy sukces?

 



Félix J. Palma: Tak chciałem w swojej „trylogii" osiągnąć efekt odnowienia gatunku XIX wiecznej powieści wiktoriańskiej, z narratorem spokojnie opowiadającym wielowątkową historię, która w miarę jak się rozwija wciąga czytelnika w swoistą grę z wyobraźnią. Żyjemy w czasach, gdzie wszystko dzieje się bardzo szybko i przez to większość ciekawych rzeczy umyka ludziom z pamięci, którzy atakowani ze wszystkich stron przez media nie są w stanie skupić się nad jakąś nawet ciekawą historią. To był mój zamysł, żeby pokazać kontrast między tymi dwoma czasami i epokami: dziewiętnastym i dwudziestym wiekiem. Chciałem, żeby moja książka stała się taką pozycją, której żaden profesor literatury nie powstydziłby się pokazać swoim uczniom. Dlatego język w moich książkach jest nie tylko narzędziem samym w sobie, ale jest też sam bohaterem. Starałem się pisać moją "Trylogię" językiem bardzo starannym i wyważonym, taki właśnie wiktoriańskim, gdzie pojawia się dużo różnych szczegółowych opisów, pamiętajmy, że tamte czasy znamionowały gwałtowny rozwój techniki i wynalazczości, pojawiali się różni wynalazcy oferujący jakieś dziwne przedmioty, za pomocą których można było przenieść np. obraz na ekran lub sfotografować pracujących ludzi itp.

GLK.: Ostatnio przeprowadzałem wywiad z amerykańskim pisarzem Kevinem Hearne'm, który w swoich książkach przestrzega ludzi przez niszczeniem środowiska, postuluje tolerancję religijną i przyjaźń między narodami? Co chciałby Pan przekazać swoim czytelnikom, jakie życiowe przesłanie czy maksymę, którą powinni się kierować?



Félix J. Palma:  Co dla zasady, nie myślałem o żadnym przekazie, czy przesłaniu. Chciałem przede wszystkim, żeby mógł czytelnik zmęczony po ciężkiej pracy mógł uciec od rzeczywistości, żeby przed snem poczytał moją np. „ Mapę czasu" i uciekł do innego świata, żeby włączył swoją wyobraźni. Są autorzy, którzy chcą nauczyć czegoś swoich czytelników, służyć im za duchowego przewodnika, a są autorzy, którzy chcą aby ich czytelnicy marzyli. Ja chyba należę do tej drugiej grupy. Chcę rozruszać wyobraźnię moich czytelników, życzyłbym sobie, żeby próbowali do wielu historii dopisać własne zakończenie. 

GLK.: Jak Pan pisze? Czy pomysł na „trylogię" narodził się od razu w pańskiej głowie czy też tworzył ją Pan stopniowo książka po książce? Czy pisze Pan systematycznie czy też np. chowa tekst do szuflady na jakiś czas, żeby nabrać do niego dystansu czy jest to raczej planowa praca literacka. I czy zajmuje się Pan teraz zawodowo tylko pisaniem?

Félix J. Palma:  W Hiszpanii ale w Polsce jet też  podział, na autorów, którzy piszą spontanicznie, co im wpadnie ciekawego do głowy i autorów, którzy swoją książkę planują od A do Z. Ja należę do tych drugich. Miałem wymyślony konkretny schemat, co będzie na początku i na końcu. Nie zabieram się do pisania, kiedy nie wiem jaki będzie koniec, ponieważ chcę, żeby to wszystko zazębiało się ze sobą, miało swoją wewnętrzną logikę i ciekawą narrację. W związku z tym wszystko mam zaplanowane. Mój schemat pisania, to dwadzieścia stron dziennie, potem z każdą następną książką czy jej częścią ten schemat jest coraz większy i moja norma wzrasta do pięćdziesięciu stron. Potem przeglądam jeszcze raz to co napisałem pod względem wątków, które muszą się ze sobą wiązać, tak aby w części trzeciej wszystkie mogły razem ze sobą zagrać wprowadzając moich czytelników w ostateczne rozwiązanie. W związku z tym mój plan jest bardzo szczegółowy i drobiazgowy, szkicuje sobie, co będę opisywał w danym rozdziale, co będzie zawierał. No i jeszcze dokumentacja tego o czym piszę, konfrontuję ją z różnymi źródłami, tak aby czytelnik miał pewność, że ta  dziewiętnastowieczna wiedza jest zgodna z realiami epoki.

 



GLK.: Bardzo dużo osób pisze, pewnie tak sami jest w Hiszpanii. Do naszego portalu napływa bardzo dużo mali z prośbą o ocenę nadsyłanych prób literackich. Co by Pan osobiście poradził młodym początkującym adeptom literackiej sztuki, od czego powinni zacząć? - od konstrukcji fabuły czy wymyślaniu swoich bohaterów. Co jest ważniejsze - opowiadanie historii czy bohaterowie tych historii?

Félix J. Palma:  Właściwie mogę rekomendować, to co ja sam robię i jak piszę? Tak się składa, że prowadzę warsztaty literackie więc mam już swoje własne doświadczenie z młodymi początkującymi pisarzami. Jeżeli piszę się taką powieść jak "trylogia", trzeba to wszystko zaplanować, rozłożyć na czynniki pierwsze, rozpisać sobie różne wątki i historie, które będą następowały po sobie w kolejnych tomach, przy tym każdy motyw doprowadzić do końca. W związku z tym, jeżeli się
pisze spontanicznie, to można tak zapisywać swoje przemyślenia czy wspomnienia, natomiast książka, która ma być powieścią musi być drobiazgowo zaplanowana.

GLK.: Co Pan teraz pisze lub co planuje w najbliższym czasie napisać?


Félix J. Palma:  Jeszcze się nie zdecydowałem ale na pewno będzie to coś zupełnie innego jak "trylogia wiktoriańska" również jeśli chodzi o epokę jak i język.
To będzie zupełnie coś innego. Oczywiście będzie w tym jakiś element fantastyczny, bo ja się z tego kręgu literackiej wyobraźni wywodzę.


GLK.:  Moje tradycyjne pytanie. Gdyby Pan mógł w kilku słowach zachęcić polskich czytelników, ale też czytelników Portalu Księgarskiego do sięgnięcia właśnie po Pańskie książki, to by im Pan powiedział?

Félix J. Palma:  Tych powieści nie da się sklasyfikować czy przyporządkować do jednego literackiego rodzaju, bo jest w nich i fantastyka, i science fiction, i kryminał, i romans i powieść obyczajowa. W związku z tym każdym tu znajdzie coś dla siebie.


GLK.:  Dziękuję bardzo rozmowę!



Félix J. Palma (ur. w Sanlúcar de Barrameda w 1968 roku) został uznany przez krytyków za jednego z najbardziej błyskotliwych i oryginalnych współczesnych pisarzy, który szczególnie wyróżnia się umiejętnością wplatania elementów fantastycznych w zwykłą codzienność. Opublikował pięć zbiorów opowiadań i pięć powieści.
Nakładem Wydawnictwa Sonia Draga ukazała się "Mapa czasu", otwierająca tzw. "Trylogię wiktoriańską", "Mapa nieba", jej godna kontynuacja, oraz wieńcząca dzieło "Mapa chaosu". Ta znakomita trylogia została opublikowana w prawie 30 krajach, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Australii, Norwegii, Włoszech, Brazylii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Rosji, Francji i Japonii i wszędzie odniosła olbrzymi sukces.

Opr. GLK

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.