fesstiwal słowa w piosence
--
Obsoletki, Justyna Bargielska, Wydawnictwo Czarne
Więcej o
Tytule
Wydawnictwie

Recenzja: "Obsoletki" Justyny Bargielskiej

Recenzje [07.02.12]

Najtrudniejsze są książki inne niż wszystkie. Bo czy można powiedzieć coś banalniejszego o książce niż że jest „inna niż inne”? A jednak są sytuacje, w których można odważyć się na kilka frazesów. Tak jak zakochując się powtarzamy jak wyjątkowy jest nasz wybranek, tak niektóre książki dają nam immunitet na banały.

Inaczej się nie da, kiedy stajemy przed niewielkich rozmiarów książeczką, która swoją treścią, stylem i „wszystkim” owija nas sobie wokół palca już po kilku stronach. Są teksty tak czyste, że nie potrzebują komentarzy i wszelkie słowa zachęty są zupełnie zbędne. Skąd macie wiedzieć po niepozornej okładce, że właśnie z taką książką macie do czynienia? Po opiniach z tyłu, oczywiście. Więc niech będzie, że nawet w tym przypadku jest przestrzeń dla recenzji.

Debiut prozatorski Justyny Bargielskiej to zbiór kilkudziesięciu króciutkich „opowiastek”. Każda z nich jest sama całością, a jednocześnie łączy się z pozostałymi w spójną opowieść. Codzienność, zwyczajność występuje na takich samych prawach jak sny, zdarzenia domniemane, potencjalne maja taką samą rację bytu jak te faktyczne. Bargielska przekuła traumy utraconej ciąży, niewiarygodnie bliskiego spotkania ze śmiercią - doświadczenie „bycia grobem” na język, który jest poetycki, lekki (choć brzmi to mało prawdopodobnie). Być może to właśnie sposób, w jaki wszystkie te opowieści zostały ukształtowane pod względem językowym, absolutne mistrzowstwo, jakie Bargielska osiąga w grach jego materią, skojarzeniami, cytatami z Pisma Świętego i z życia celebrytów („Siódme dziecko Angelina Jolie”).

Nie mogę sobie wyobrazić lepszej opowieści o kobiecości. Irracjonalne, oniryczne historie, sytuacja bycia jednocześnie tak blisko i życia i śmierci, jaką jest poronienie, utrata dziecka. Nie ma nawet w języku polskim odpowiednich określeń na śmierć dziecka w łonie matki. Tego tabu szczególnie nie chcemy i nie potrafimy na co dzień poruszać, Nie zmienia to jednak faktu, że dziesiątki tysięcy par każdego roku musi się realnie mierzyć z tym doświadczeniem.

„Obsoletki” są według mnie książką, która znajduje język dla nazwania tego, co było skrywane i uznawane za zbyt trudne, niewygodne. Niezbędna w leczeniu świadomości społecznej z różnych traum.

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.