fesstiwal słowa w piosence
--
Chustka, Joanna Sałyga, Znak
Więcej o
Autorze/Tłumaczu

Recenzja: "Chustka"

Recenzje [03.06.13]

Blog cieszący się gigantyczną popularnością wydany w formie książki. Joanna Sałyga, znana jako „Chustka” opisywała tam swoje zmagania z chorobą nowotworową. Na tę codzienność składały się często zwykłe-niezwykłe drobiazgi, detale, które umiała dostrzegać i cieszyć się nimi. Rozmowy z synkiem, oswajanie go ze swoim odchodzeniem. Miłość jej partnera, potem męża, Piotra. Ciętym humorem kwitowała patos, a jednocześnie miała zdolność zauważania tego, co naprawdę cenne.

Wpadałam czasami na bloga Chustki. Miała niepowtarzalny styl pisania, był to chyba jej sposób na walkę, nazywanie raka „Rakelą”, lekarza „Ulubionym Doktorkiem”, radioterapii „przypiekaniem”. Mam wrażenie, że wspólnie z takimi osobami jak Magda Prokopowicz (znanej z hasła „łeb do słońca”) z fundacji Rak'n'Roll stworzyły nowy język mówienia o raku. Przez sposób, w jaki opowiadała w mediach o chorobie nowotworowej otworzyła drzwi do mówienia o niej wprost, o konieczności walki, ale też o pozostawaniu sobą. Nie unikała trudnych tematów, wywiad z nią o bliskości, erotyce i seksie w chorobie nowotworowej w radiu Tok FM dostał nagrodę Grand Press pod koniec zeszłego roku.

Publikacja bloga w formie książki może budzić pewne wątpliwości: jaką całość stworzą kolejne notki, ale są to obawy nieuzasadnione. „Chustkę”-książkę czyta się rewelacyjnie. W zakres tego „rewelacyjnie” wchodzi popłakiwanie co jakiś czas oraz złość na to, że ta fantastyczna kobieta tak bardzo cierpi. Dzięki takim blogom możemy trochę bardziej zrozumieć, jak wygląda codzienność walki z rakiem, z jakimi trudnościami zmagają się chorzy, ich bliscy. Oby taka wiedza się nam nie przydała, ale rzeczywistość pokazuje, że poczekalnie na onkologiach są pełne i codzienność walki z rakiem dotyczy coraz większej ilości osób. Tym bardziej warto temat oswoić i nie drżeć na sam dźwięk nazwy tej choroby, ale wiedzieć o możliwościach leczenia.

Wyostrzenie spojrzenia na świat sprawia, że Chustka wyraźnie widzi, co jest cenne i wartościowe w życiu. Będąc zdrowymi, zalatanymi, wiecznie zajętymi rzadko widzimy siebie, swoich bliskich, codzienność jako wyjątkowe zjawiska dane nam tylko na krótki czas. Myślę, że w pewien sposób potrzebujemy takiej perspektywy, uświadomienia sobie, jak bardzo kruche jest nasze „tu i teraz”. Przypuszczam, że takie były motywy wielu osób, które odwiedzały bloga. Wielu czytelników znało walkę z rakiem, bo towarzyszyli w niej swoim bliskim. Po śmierci Chustki dzielili się z Piotrem Sałygą doświadczeniem ich odchodzenia. Na podstawie tej wymiany powstała potrzeba zawalczenia o lepszy dostęp do środków przeciwbólowych, które zabrałyby niepotrzebne cierpienie. Powstała tez Fundacja Chustka, na rzecz której przeznaczona jest część dochodu ze sprzedaży książki. Ta historia ciągle się więc toczy. Tak jak walka z chorobą, tak jak walka o to, żeby fakt, że przebywamy na świecie miał jakieś znaczenie.

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.