fesstiwal słowa w piosence
--
Bukareszt. Krew i kurz, Małgorzata Rejmer, Wydawnictwo Czarne
Więcej o
Wydawnictwie

Recenzja: "Bukareszt. Krew i kurz" Małgorzata Rejmer

Recenzje [21.10.13]

Literatura faktu na polskim rynku wydawniczym ma się bardzo dobrze. Zewsząd dochodzą takie głosy i nie da się ukryć – mówią prawdę. Reportaże z Rumunii Małgorzaty Rejmer dostarczają solidnej dawki faktów (niezbyt lekkich i często takich, których wolałoby się nie wiedzieć) w sposób literacko wyśmienity.

Autorka zwiedza mroczne zakamarki rumuńskiej duszy chodząc po Bukareszcie i opowiadając o jego przeszłości. Co prawda lojalnie uprzedza, że będzie mówiła o historiach pełnych cierpienia, ale przecież nie sposób się na to przygotować. Sama wyznaje, że pewien dystans udaje jej się utrzymać dzięki temu, że „w Rumunii czuję się jakbym chodziła na szczudłach z niewidzialną lornetką, wszystko wydaje się najpierw interesujące, a potem dopiero straszne.” Trochę nam początkowo mydli oczy ta chodząca na szczudłach z lornetką autorka-czarodziejka (żeby nie powiedzieć – czarownica) baśniową konwencją, w której opowiada historię życia Nicolae Ceaușescu.

Później jednak litość się kończy. Kończą się też moje-czytelniczki granice zrozumienia, oceny, gdy czytam o przerażającej biedzie, głodzie, o wszystkich potwornościach, zakłamaniu komunizmu i krańce człowieczeństwa, do jakich doprowadził rumuńskie społeczeństwo. Jednocześnie w stolicy powstaje Dom Ludu, gigantyczny budynek, który ma świadczyć o potędze kraju, a staje się karykaturą, wynaturzonym potworem ogarniającym miasto.

W „Bukareszcie..” został ukazany czas rewolucji w formie dramatu, a także okresu po niej w którym Rumuni doświadczają konsekwencji czasów komunizmu i wyraźnie nie mogą sobie z nimi poradzić: zarówno w sensie odbudowania państwa i funkcjonowania w nim, jak i odnowy mentalnej. Niektórzy uważają, że jest gorzej niż kiedykolwiek – teraz, po przemianie. Trochę jakby nie mogli przyjąć prawdy o tamtych czasach. Odczuwanie nostalgii za czasami okrutnego tyrana zakrawa z perspektywy obserwatora „z zewnątrz” na syndrom sztokholmski.

Bezcenna jest osobista relacja, jaką zawarła autorka w reportażach, jej zaskoczenia, odkrycia, rozmowy, obserwacje, które przytacza obficie. Poznała tę okrutną historię i jej współczesne konsekwencje na wskroś, przeżyła Bukareszt i tym doświadczeniem, mocnym i osobistym dzieli się z czytelnikami. Najbardziej zapadają w pamięć opisy miasta – brzydoty, resztek wspaniałości z dawnych lat i czegoś, co nazwałabym „duchem rumuńskim” - specyficznym podejściem do życia, sposobem myślenia, które ma w sobie tak mroczny pesymizm i rezygnację, że czasami mrozi krew w żyłach.

Autor: Małgorzata Rejmer
Tytuł: "Bukareszt. Kurz i krew"

Liczba stron: 272
Wydanie 1
Okładka: miękka, lakierowana, ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-7536-539-9
Cena: 39,90 zł

Wydawnictwo: Czarne

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.