fesstiwal słowa w piosence
--
Znaki, Jean Vanier, Esprit
Więcej o
Autorze/Tłumaczu
Wydawnictwie

Recenzja: "Znaki" Jean Vanier

Recenzje [11.01.14]

Jean Vanier jest założycielem L'arche oraz Wiary i Światła – międzynarodowych organizacji zajmujących się osobami z niepełnosprawnością intelektualną. W notce biograficznej pojawia się także określenie „autorytet duchowy”, co brzmi bardzo wzniośle, ale gdy odniesiemy to hasło do prostej, pokornej mądrości, jaka przebija przez strony książki Vaniera, wydaje się słuszne. Takich autorytetów oby jak najwięcej.

Książki „Znaki” ma podtytuł „Siedem opowieści o nadziei”. Chociaż autor jest doktorem filozofii, daleko jej do teoretycznego traktatu naukowy, a dużo bliżej do zaangażowanego zbioru refleksji skupionych wokół współczesnej kondycji kościoła katolickiego, jak również uniwersalnych kwestii: sposobu funkcjonowania ludzi jako istot obdarzonych sumieniem, wrażliwością, emocjami.

Jean Vanier

Jean Vanier nie ucieka od największych problemów kościoła – takich jak pedofilia wśród duchowieństwa czy kontrowersyjne decyzje związane z polityką. Analizuje to w kontekście upokorzenia, jakiego doznaje w takiej sytuacji instytucja, wspólnota. Rozważa modele radzenia sobie z bolesnymi kwestiami bez zamiatania ich pod dywan.

Mówi o wartościach niepopularnych w świecie, gdzie każdy chce być zwycięzcą –na przykład o znaczeniu spotkania z drugim człowiekiem i obnażenia przed nim swojej słabości, samotności, wartości tak prostych wydarzeń jak wspólne posiłki. Porusza także temat władzy, autorytetu budowanego w oparciu o miłość, chęć głębokiego poznania drugiego człowieka. Czytając „Znaki” mogłam zauważyć, że nawet jeśli nie utożsamiam się z dyktaturą sukcesu, to jej standardy w taki czy inny sposób są obecne w sposobie, jaki myślę. Wszyscy już od dziecka jesteśmy poddawani ocenie w kontekście właśnie tych wyznaczników – czy zmierzamy w stronę świetlistej kariery, imponowania innym swoimi osiągnięciami czy zaliczamy porażki i nie spełniamy stawianych warunków. A przecież kiedy przychodzimy na świat wydaje się, że jesteśmy doskonali – miłość rodzicielską, zachwyt mamy i taty nad noworodkiem dostajemy zupełnie naturalnie i za (jak to możliwe?) darmo.

Dla niektórych będzie to lektura naiwna, pełna niezrozumiałej ufności w człowieka jako takiego, w prostą wiarę w Boga, w wartości takie jak uczciwości i prawda, daleka od groźnego i pełnego chaosu, ponurego świata. Dla tych, dla których nie ma już podziału na czarne i białe, którzy wszystko widzą w odcieniach szarości będzie to tekst z gatunku absurdalnych. Choć może się mylę i Jean Vanier jest w stanie największemu cynikowi zwrócić uwagę na proste, podstawowe znaczenie naszego życia przez swoje „Znaki”? Dla mnie, idealistki, ta książka była odpoczynkiem, przyjemnością wrócenia do źródeł nieskażonych tak powszechnym współczesnym relatywizmem.

 

Agnieszka Grzegorzewska

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.