fesstiwal słowa w piosence
--

Ustawa o książce – szacunkowe koszty wprowadzenia

Ustawa [18.11.13]

Proszę Państwa „Ustawa o książce” wróciła na wokandę. Toczą się stowarzyszeniowe, kuluarowe i internetowe dyskusje. Stawia się ją na równi z cudotwórczym panaceum, które – jak pisze grupa małych wydawców ZMOWA w swoim piśmie społeczno-kulturalnym – „ułatwi zakup wybranej książki w dowolnej księgarni” i „pozwoli na konkurencję z sieciami księgarskimi i hipermarketami”.

Pragnę się odnieść do pierwszego stwierdzenia. Otóż według tego zapisu obecna sytuacja rynkowa nie pozwala czytelnikowi na zakup wybranej książki w dowolnej księgarni. Nie wiem na jakiej podstawie autorzy wysnuli ten wniosek. Większość księgarni jeśli nie ma aktualnie na stanie poszukiwanego tytułu, sprowadza go na zamówienie. I tak jest od lat.

Drugie stwierdzenie – ustawa pozwoli na konkurencję z sieciami księgarskimi i hipermarketami – jest z gruntu fałszywe, i tu przychylam się do zdania Andrzeja K.w komentarzu na Portalu cytuję: Kto zyska na ustawie? - tylko wielkie sieci księgarskie, które w bardzo prosty sposób mogą ją obejść, np. dodając do każdej sprzedawanej książki w stalej cenie darmowy gadżet (za który zapłaci wydawca); w ten sposób wykończą konkurencję tańszych sieci dyskontowych i małych księgarń.

Ale przechodzę do meritum: szacunkowego wyliczenia kosztów wprowadzenia ustawy w naszym kraju. Jak już pisałem w Portalu: Ministerstwo Kultury Francji w ramach prawnego egzekwowania zapisów Ustawy Langa korzysta z instytucji mediatora książki, a w razie kontroli w tzw. terenie zawiera umowy z zewnętrznymi agencjami. Jaki jest koszt takiej obsługi Ustawy Langa nie wiem, ale wysłałem takie zapytanie do Minister Kultury Aurelie Fillipetti.

Pytanie zasadnicze brzmi, w czyje ręce zostanie oddana egzekucja przepisów wykonawczych do tejże Ustawy: w ręce Ministra Kultury czy Finansów? Jeśli w ręce Ministra Kultury to trzeba będzie je stworzyć od początku, co też wymaga dużych nakładów, jeśli w ręce Ministra Finansów może się on oprzeć na specjalnych komórkach powstałych w Urzędach Skarbowych. To też będzie wymagało pewnych nakładów pieniężnych.

Jeśli oba te urzędy zlecą nadzór nad przestrzeganiem ustawy agencjom zewnętrznym, to będą się opierać na przepisach ustawy o przetargach. Przygotowanie przetargów trwa i wymagać będzie współdziałania Ministerstwa Kultury z Ministerstwem Finansów. Rozrzut ofert cenowych na wykonanie dokumentacji przetargowej i przeprowadzenie procedur jest dość duży i wynosi od 2500 zł do 25000 zł od projektu (za Goldenline.pl). Agencja, która je wygra pewnie zejdzie z ceny, ale i tak roczna obsługa przepisów wykonawczych ustawy o książce może się zamknąć się w kwocie 3 do 5 mln złotych.

Załóżmy, że rocznie Ministerstwo Kultury przeznaczy w swoim budżecie na te cele jakieś 5-7 mln złotych. Myślę, że skala problemu wynikająca z dokładnego sprawdzenia każdego doniesienia związanego z naruszeniem zapisów Ustawy o książce będzie rosła i założony wstępnie ten budżet może być zbyt szczupły.


Poważmy się na dokonanie wstępnej wyceny takich działań w Polsce. Pewnie będzie się to opierało jeśli chodzi o Ministerstwo Kulturyo rozpisany przetarg na działania kontrolne. W związku z początkowym zamieszaniem wokół wprowadzenia zapisów polskiej ustawy Langa takich skarg i zażaleń od księgarzy z całej Polski będzie całe mnóstwo. Muszą wobec powyższego powstać agencje kontrolne w każdym dużym wojewódzkim mieście. Mamy zatem 17 metropoli, w których powinno się zorganizować takie agendy. Na każdego z pracowników jednocześnie zatrudnionych w pomieszczeniach stałej pracy (tj. tych, w których pracownicy przebywają powyżej 4 godzin) powinno przypadać co najmniej 13 m3 wolnej objętości pomieszczenia oraz co najmniej 2 m2 wolnej powierzchni podłogi (nie zajętej przez maszyny i inne wyposażenie stanowisk pracy) (dane za PIP). Przeciętny podatnik płaci na administrację centralną średnio 1034 zł rocznie (dane za raportem Zatrudnienie w Administracji rządowej, Fundacja Republikańska).

Koszt wygenerowania jednego miejsca pracy w administracji państwowej to średnio licząc 35 tys. zł rocznie, liczone w kosztach z 2011 roku. Trzeba te osoby przeszkolić, co wg. GUS daje dodatkowy wydatek rzędu 15 tys zł rocznie. Średnia pensja w 2011 roku w administracji państwowej (wg.cytowanego raportu) to 4696 zł brutto, w 2012 uległo zamrożeniu.

A zatem jedno stanowisko pracy nowego urzędnika ds. regulacji Ustawy o książce kosztuje średnio i w zaokrągleniu 55 tys złotych. Mnożąc to przez 17 metropoli daje to sumę około 1 mln złotych. Ale znając nasze urzędy, kwota ta może ulec podwojeniu. Dodatkowymi kosztami będą tu delegacje tych osób w teren, zakup samochodów itp.

Podsumowując wprowadzenie Ustawy o książce, a ściślej egzekucja przepisów wykonawczych do tej ustawy w zakresie prawno-administracyjnym, kosztować nas może rocznie 10-15 mln złotych.

Wszystko oczywiście w rękach ustawodawcy, gremiów opiniujących, a przede wszystkim w gestii prawników i precyzji paragrafów. Od tego będzie zależała skuteczność uchwalanej ustawy, a także koszty jej funkcjonowania. Nikt ze zwolenników ustawy nie pokusił się jak na razie o przedstawienie (hipotetyczne chociaż) jak sobie wyobraża praktyczne funkcjonowanie takiego zbioru przepisów i pobożnych życzeń jej twórców.

Co w zamian otrzymają księgarze, wydawcy i bibliotekarze? Jak będzie wyglądało wcielanie ustawy w życie w naszym zderegulowanym państwie? To następny pakiet pytań, na który musimy sobie odpowiedzieć nim zapadnie prawna klamka.

.


Gabriel Leonard Kamiński

18.11.13 11:35
/
Daniel
Gabrielu, czy policzyłeś chociaż ostrożnie straty dla skarbu państwa przy zniknięciu z rynku kilkuset księgarń, w tym zasiłki dla bezrobotnych, utraty innych podatków itd. itp.? Mi wychodzą te straty kilkakrotnie wyższe niż podane przez ciebie koszty.
Ponadto ustawy Langa działają od ok. 10 lat w kilku państwach i sprawdziły się - księgarnie są w prawie każdym miasteczku - bywam za granicą i widzę to.
Co do gadżetów dodawanych do książek mających być finansowanych przez wydawców, wolałbym, żebyś pisał bardziej rzeczowo, a nie powielał zasłyszane bzdury.
Tak samo z zamówieniami - dowiedz się, że jednak część księgarń nie sprowadza książek na zamówienie, chciałyby, ale bo po prostu nie spełniają minimum logistycznego, a płacenie 10-12 zł za przesyłkę przy cenie książki np. 30 zł nie jest działaniem ekonomicznym - niestety, niektórzy klienci nie chcą czekać nawet kilku dni czy tygodnia aż księgarzowi uzbiera się koszyk.
Klienci opuścili niezależne księgarnie nie z powodu spadku czytelnictwa, bo te od wielu lat jest na tym samym (słabym) poziomie, ale właśnie z powodu cen. 8-10 zł (20-25%) taniej przy przeciętnej cenie książki 40 zł, to gigantyczna różnica dla portfela.
Pozdrawiam
Daniel Puczyłowski
19.11.13 08:59
/
gkaminski
Danielu, oczywiście, że zdaję sobie sprawę z tego, ale nie zmienimy już tego co w międzyczasie stało się z polską gospodarką, społeczeństwem, emigracją zarobkową i akceptacją "umów śmieciowych" przez absolwentów uczelni wchodzących na rynek pracy. Zmienia się globalny świat i my wraz z nim. W moim mieście Europejskiej Stolicy Kultury zamknięto w międzyczasie 10 księgarni, "Arkadom" ścięto powierzchnię o połowę. Ani Komisja Kultury ani Prezydent nie widzą potrzeby zmiany tej sytuacji. W tej chwili Wrocław nastawia się na zapewnienie fachowych kadr wielkim koncernom i firmom jak Google, Amazon, Mellon Bank itp. Kultura w tym kultura książki w kraju mającym ambicje być dostarczycielem taniej siły roboczej dla Zachodniej Europy ma być dostępna dla nowej elity, a reszta będzie korzystać z tzw. darmowych eventów. Stąd ustawa, po pierwsze zanim przejdzie przez sito decyzyjne nie zmieni ogólnej polityki Polskich władz. Jak już pisałem trzeba zacząć od reformy oświaty i pełnej współpracy w tym zakresie z MEN, inaczej Narodowy Program Czytelnictwa i "Ustawa o książce" odroczą w czasie pewne zjawiska ale im nie zapobiegną. Od 2014 roku 400 tys młodych wykształconych ludzi planuje emigrację zarobkową do tej części Europy, która według naszych mainstreamowych mediów przeżywa kryzys. Wyjadą potencjalni klienci księgarń i nie tylko. Tego trendu bez zmiany polityki tego rządu "Ustawą.." się nie zmieni. Jestem zwolennikiem regulacji rynku przez sile organizacje księgarskie i wydawnicze zrzeszone w jednym związku. Podobnie do rynku niemieckiego. Jak zaczniemy szanować siebie i wypracowane standardy postępowania zapisane np. "W kodeksie dobrych obyczajów", to później możemy przejść do etapu wyższego czyli "Ustawy o książce". A tak żeby zapobiec kompletnemu upadkowi kultury zamierzam otworzyć klub-świetlicę dzielnicową dla młodych i starszych mieszkańców Fabrycznej, gdzie będziemy dyskutowali, czytali książki, zamawiali je dla tych, którzy będą chcieli je mieć w swoich domach. Praca od podstaw Danielu, tylko to przyniesie wymierne korzyści w jakimś czasie. Nic odgórnie i wprowadzone wbrew polityce globalnej nie ma szans na sukces.
20.11.13 21:16
/
Renek Mendruń
Bardziej mnie przekonuje Gabriel Kamiński...coraz bardziej widzę, że zwolennicy ustawy mają ogólnie ukształtowany pogląd, że jest źle, a ustawa zmieni to na lepsze. W takim razie czy pan Daniel Puczydłowski (lub inny dobrze zorientowany księgarz)może wiarygodnie odpowiedzieć, ile księgarń było w Polsce w 1989 roku, ile było w 1993, ile w 2003 oraz ile w 2013? Czy jeszcze można dodać coś o powierzchni łącznej tych placówek, no i liczbie sprzedanych egzemplarzy??

Czytam ostatnio sporo wokół tego tematu, okazuje się, że już w latach 70tych elity francuskie były zaniepokojone spadkiem znaczenia księgarń (Pierre Bourdieu na przykład bardzo się tym martwił, Jerome Lindon także, to i ich młodszy kolega Jack Lang już nie miał wyjścia, jak tylko zgodzić się z elitą). To jest dogmat - księgarnia świątynią niezależnego ducha, ustawa przyjacielem niezależnych. To mi się w głowie nie mieści, niezależność chroniona ustawą...
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.