fesstiwal słowa w piosence
--

Ustawa o Książce – warsztaty z ekspertem z Francji - sprawozdanie

Ustawa [01.02.14]

Zebranych przywitała i spotkanie prowadziła Elżbieta Kalinowska, zastępca dyrektora ds. programowych Instytutu Książki.

Bogdan Szymanik: docelowo chcielibyśmy dokonać trzech zmian – spowodować wzrost czytelnictwa, uporządkować rynek książki i uratować indywidualne księgarstwo, które uważamy za niezbędny składnik normalnej dystrybucji książek.

Polska jest w miejscu, w którym Francja była w czasach sprzed ustawy – mamy do czynienia z niskim poziomem czytelnictwa, lekkim chaosem na rynku, dyktatem wielkich sieci i marketów. Jednocześnie ceny książek rosną, czego przyczyną są trwające od dłuższego czasu wojny rabatowe. Ustawa o Książce jest niewystarczającym, ale koniecznym warunkiem ucywilizowania rynku i zwiększenia poziomu czytelnictwa.

Część I. Ustawa o Książce we Francji

Jean-Guy Boin

Na początku XX w. we Francji funkcjonował system ceny sugerowanej – każdy wydawca informację o takiej cenie zamieszczał w katalogu i na okładce książki. Do początku lat 70. cena sugerowana była rzeczywistą ceną, zniżki oferowano bardzo rzadko. Problemy zaczęły się, kiedy na rynku książki pojawił się FNAC (Fédération Nationale d’Achats des Cadres), sieć wielkopowierzchniowych sklepów sprzedających produkty branży elektronicznej i kulturalnej, która w 1974 r. rozpoczęła sprzedaż książek, od razu oferując wielkie obniżki (początkowo wynoszące 20% ceny sugerowanej). Od 1 lipca 1979 r. ministerstwo finansów nakazało całkowite uwolnienie rynku książki – od tej pory każdy detalista mógł dowolnie obniżać cenę1. To była katastrofa, bo czytelnik nie wiedział, co gdzie ile kosztuje. Niezależne księgarnie, aby sprostać konkurencji, również zaczęły obniżać ceny bestsellerów, ale jednocześnie podwyższały ceny innych, specjalistycznych – niesprzedawanych przez supermarkety – książek, aby odrobić straty wynikające z obniżenia cen bestsellerów. Pojawiły się protesty wydawców, którzy odnotowali drastyczny spadek sprzedaży literatury fachowej. Doszło do debaty publicznej, która była też prowadzona w ramach kampanii prezydenckiej – jednolita cena książki była jedną z propozycji Françoisa Mitterranda. Jack Lang został ministrem kultury w rządzie Mitterranda i firmował ustawę swoim nazwiskiem.

Do protestujących wydawców dołączyli niezależni księgarze. FNAC i sklepy wielkopowierzchniowe robiły wszystko, żeby zapobiec wprowadzeniu ustawy (która funkcjonowała pod roboczą nazwą „ustawa anty-FNAC”). Władze i wydawcy wykazali się wytrwałością, ustawę wprowadzono bardzo szybko po zwycięstwie Mitterranda w wyborach. Od tamtej pory obniżki stosowane przez detalistów mogą wynosić maksymalnie 5% ceny stałej. Cenę książki z VAT-em (we Francji VAT na książki wynosi obecnie 5,5%, wtedy było to 7%; możliwe, że od stycznia 2014 r. będzie to 5%, ale nie jest to jeszcze pewne) ustala wydawca lub importer.

Obok ustawy funkcjonują porozumienia międzybranżowe uwzględniające kryteria jakościowe obsługi – wydawca może sprzedać detaliście większą liczbę książek z większą zniżką, jednak musi również brać pod uwagę kryteria jakościowe. System sprawdza się w praktyce – małe księgarnie (np. znajdujące się blisko sklepów FNAC) i supermarkety otrzymują takie same rabaty, sięgające 40% ceny ustalonej przez wydawcę.

Pierwsza wersja ustawy nie uwzględniała zakupów książek przez samorządy, czyli m.in. biblioteki, ośrodki dokumentacyjne w szkołach. W związku z tym rabaty udzielane dla bibliotek były większe i znów więksi sprzedawcy mogli korzystać z efektu skali. Ponieważ zaobserwowano, że relacje społeczne, kontakty na linii bibliotekarze (mowa głównie o bibliotekach miejskich) – mali księgarze są istotne i mają wpływ m.in. poziom czytelnictwa, w 2003 r. wprowadzono poprawkę – rabat na książki pozaszkolne kupowane przez samorządy wynosi od tamtej pory maksymalnie 9% ceny ustalonej przez wydawcę.

Sprzedaż podręczników – jeśli państwo (samorządy) lub stowarzyszenie rodziców kupuje podręczniki, ustawa nie ma zastosowania. Jeśli rodzice kupują sami – obowiązuje ustawa.

  • Licea – podręczniki kupują regiony (choć nie mają ustawowego obowiązku); kiedyś funkcjonowały też talony (czeki) – władze lokalne zamiast kupować podręczniki wydawały czeki, np. na 150 euro, aby kupować za to podręczniki. Chciano zachęcić licealistów do pójścia do księgarni (zwiększenia czytelnictwa), a nie zwiększać zakupy zbiorowe.

  • Gimnazja – podręczniki kupują gminy (mają obowiązek).

  • Szkoły podstawowe – należą do merostw, ale te zwykle nie kupują podręczników, więc rodzice najczęściej sami kupują podręczniki z rabatem wynoszącym maksymalnie 5%.

Wyprzedaże – są dopuszczalne, ale od momentu ukazania się książki muszą minąć 2 lata i dodatkowo książka musi być w ofercie detalisty od co najmniej 6 miesięcy. W praktyce wyprzedaże stanowią margines sprzedaży książek (1,5–2% udziału w rynku).

Wnioski po 30 latach funkcjonowania ustawy i inne jej postanowienia:

  • mimo często pojawiających się opinii, że książki są drogie, w praktyce ceny książek nie rosną tak szybko jak ceny innych produktów;

  • liczba nowości zwiększyła się (2012 rok – 40 tys. tytułów; 30 lat temu to było 18 tys. tytułów), istnieje szeroka oferta wydawnicza (to może być argument w rozmowach z polskim rządem – mówimy o gospodarce podaży, a nie tylko popytu);

  • ustawa obliguje detalistów do realizacji każdego, nawet jednostkowego zamówienia;

  • od 2011 roku e-booki także mają stałą cenę; nawet książki sprzedawane (np. przez Amazon) z Luksemburga (niższy VAT – 3% na e-booki) muszą być sprzedawane w cenie ustalonej przez wydawców francuskich; obniżony VAT na e-booki (5,5%, Francja nie akceptuje e-booków jako usługi) budzi sprzeciw Komisji Europejskiej, ale na razie to funkcjonuje.

Inne uwagi (odpowiedzi na pytania z sali):

  • znane z wystąpienia Jacka Langa przed parlamentem stanowisko władz francuskich dotyczące książki (nie jest to produkt, jak każdy inny – produkcja książek i ich rozpowszechnianie muszą podlegać ochronie) ma dłuższą historię; zwolennikami specjalnego traktowania książki jako dobra kultury byli prezydenci Valéry Giscard d’Estaing i Georges Pompidou;

  • na początku bardzo przeciwne ustawie były stowarzyszenia ochrony konsumentów, ustawę blokowały też środowiska nauczycielskie i akademickie; posługiwano się dość demagogicznymi argumentami (żeby była demokracja, książka musi być jak najtańsza itp.), stąd przekonanie tych środowisk wymagało dużej ilości pracy; obecnie łatwiej jest przekonać media, które np. coraz częściej mają świadomość, jaką katastrofę spowodowało pojawienie się Amazona na amerykańskim czy brytyjskim rynku (zresztą te rynki również obecnie zastanawiają się nad wprowadzeniem jednolitej ceny), zarówno jeśli chodzi o czytelnictwo, jak i sprzedaż książek; warto także mówić mediom o cenie książki jako problemie cywilizacyjnym, a nie tylko ekonomicznym czy prawnym; oczywiście chodzi też o jednostki handlowe, które muszą być rentowne i przynosić zyski, ale równie istotne są aspekty społeczne i kulturowe; księgarnie stacjonarne, w których zakup niejednokrotnie dokonywany jest pod wpływem impulsu, są bastionem kulturowej różnorodności;

  • obecnie we Francji praktycznie nie ma głosów krytykujących ustawę (poza Amazonem); nawet FNAC jest za ustawą; świadomość konieczności istnienia księgarni i ich wartości kulturowej mają także bibliotekarze i autorzy;

  • przeciętny Francuz kupuje 7 książek rocznie;

  • 1/4 sprzedawanych książek to wydania kieszonkowe (15% wartości sprzedaży); średnio 12–18 miesięcy po wydaniu książki ukazuje się jej wydanie kieszonkowe (jego cena to 40% ceny poprzedniego wydania); obecnie dzięki rozwojowi technologii mniejsi wydawcy również oferują wydania kieszonkowe, kiedyś zajmowało się tym tylko kilku dużych wydawców;

  • ogólnie poziom sprzedaży książek jest stabilny;

  • sprzedaż podręczników niebezpośrednio dla uczniów wynika nie z ustawy, ale z obyczajów, taka jest praktyka; generalnie wydawcy (nie tylko edukacyjni) mają świadomość, że potrzebują księgarni; 14-procentowy udział Amazonu też mobilizuje; jeśli księgarnie dobrze wywiązują się ze swoich obowiązków, dają przykład innym sprzedawcom; dopiero po księgarniach sprzedają inne podmioty (księgarze promują tytuły, a inne podmioty biorą do sprzedaży tylko te najlepiej rokujące);

  • liczba księgarni – spada, zwiększa się natomiast ich powierzchnia; księgarze konkurują usługami (umiejętność udzielania informacji, przeszkolenie pracowników itd.), a nie ceną, i niektóre księgarnie naturalnie tej konkurencji nie wytrzymują (mimo ustawy, porozumień i dobrych praktyk); w momencie gdy wszędzie obowiązuje jednolita cena, klienci kupują książki w placówkach z lepszą obsługą;

  • VAT na e-booki – Francja walczy z Komisją Europejską (sprawa w toku); Francja i Luksemburg to obecnie jedyne europejskie kraje z obniżoną stawką VAT na e-booki; są liczne naciski na Komisję Europejską, żeby VAT na e-booki zrównać z VAT-em na książki papierowe (m.in. ze strony Federacji Wydawców Europejskich), ale np. Niemcy są w opozycji;

  • księgarze korzystają z bazy danych bibliograficznych Electre (www.electre.com) z pełnym katalogiem książek francuskich; to element dobrych praktyk; poza tym księgarze korzystają z bazy przetwarzania logistycznego – systemu do zamawiania książek niezależnie od tego, kto ją dystrybuuje (informacja idzie do dystrybutora, który ma książkę w ofercie); trwają prace nad szybkością realizacji jednostkowych zamówień (obecnie trwa to 4–5 dni), w Niemczech czas realizacji jest znacznie krótszy (24 godziny);

  • obecnie nie ma we Francji księgarni naukowych, a istniejące księgarnie (np. FNAC) też często nie mają w ofercie książek naukowych; samych książek naukowych wydaje się zresztą coraz mniej (ze względu na łatwy dostęp do anglojęzycznej literatury naukowej i informacje dostępne w internecie);

  • sprzedaż książek papierowych przez internet: Francja walczy z próbami obejścia ustawy, chce zmusić sprzedawców do fakturowania kosztów przesyłki, bo bez tego dochodzi do nieuczciwej konkurencji (sklepy internetowe usiłują obchodzić ustawę, oferując darmowe koszty przesyłki);

  • ceny e-booków (tożsamych z wydaniami papierowymi) – mniej więcej 20% tańsze; wydawcy są zgodni, że e-booki muszą być tańsze, ale we Francji udział e-booków w sprzedaży to 1,5–2% (np. w USA ok. 22%);

  • czynsze księgarni – to problem również we Francji, jak do tej pory nierozwiązany; czynsz to średnio 4,5% obrotu księgarni; czynsze są źródłem niepokoju i ograniczeń dla księgarzy; cały czas pojawiają naciski, żeby właściciele budynków obniżali czynsze; jest niewiele księgarni, których właściciele są jednocześnie właścicielami budynków, co by rozwiązywało problem;

  • we Francji obowiązuje podatkowa definicja książki; definicja powstała przed ustawą Langa, w 1971 r., i jest na tyle szeroka, że obecnie nie ma problemów z określeniem, co jest, a co nie jest książką;

  • jeśli wydawca uzna, że źle oszacował cenę detaliczną, może przecenić książkę przed upływem okresu ochronnego, ale w praktyce częściej wycofuje książkę z księgarni (element dobrych praktyk – księgarnie zakupiły już książki z rabatem 40%, straciłyby więc na przecenie); wydawcy bardzo rzadko obniżają ceny przed upływem okresu ochronnego;

  • bardzo rzadko, ale zdarza się, że wydawca stosuje dwie ceny – promocyjną (tzw. cenę lansowania – raczej dla subskrybentów) i stałą;

  • stworzenie odrębnej ustawy na e-booki było prostsze niż nowelizacja poprzedniej; trzeba było zdecydować, czym jest e-book, o którym w ustawie Langa jeszcze nie było mowy; ponadto chciano uniknąć ponownej debaty nad ustawą jako taką; przyjęto założenie, że e-booki są czymś, co wymaga osobnych regulacji;

  • marże handlowe reguluje osobny, niemający mocy prawnej dokument, w którym warunki sprzedaży określone są poprzez przedziały rabatowe obowiązujące dla poszczególnych kanałów dystrybucji; w praktyce każdy może jednak stosować własne rabaty handlowe, ale musi udostępnić tabelę, w której określone rabaty będą uzasadnione nie tyle liczbą sprzedanych egzemplarzy, ile jakością świadczonych usług; w innym porozumieniu zawartym między wydawcami i księgarzami, podpisanym pod egidą Ministerstwa Kultury, zdefiniowano takie niewiążące prawnie kryteria jakościowe (np. kompetentny personel, organizowanie wizyt autora w księgarni, określone działania promocyjne); ustawa Langa z powodzeniem funkcjonuje na rynku francuskim dzięki tego typu porozumieniom, które świadczą o solidarności całego tamtejszego środowiska książki.

Część II

Panel dyskusyjny między polskimi uczestnikami warsztatów

prowadzenie: Sonia Draga, Bogdan Szymanik

Na wstępie Bogdan Szymanik zaproponował podzielenie dyskusji na dwa tematy, które należy omówić:

  1. Co w polskiej Ustawie o Książce może się znaleźć z ustawy Langa, jakie treści możemy z niej zaczerpnąć, a co wymaga modyfikacji.

  2. W jaki sposób przeprowadzić proces, który w konsekwencji ma zaowocować wprowadzeniem ustawy. W jaki sposób włączyć media i środowiska opiniotwórcze.

Kontynuując, Bogdan Szymanik wspomniał o katastrofalnym poziomie czytelnictwa w Polsce i zagrożeniu cywilizacyjnym, które rodzi się z nieczytania. Według niego niewielu polityków zdaje sobie sprawę z tego zagrożenia i z powagi sytuacji. Księgarnie upadają, przez co dostępność do książki jest coraz mniejsza. Jest oczywiste, że w mniejszych miejscowościach, kiedy zamknięta zostanie księgarnia, społeczeństwo nie przeniesie się z zakupami książek do internetu. Ludzie przestaną w ogóle poszukiwać książki, a co za tym idzie, dzieci nie nauczą się korzystania z księgarni i nie będą miały nawyku czytania.

Piotr Dobrołęcki podał, ze statystyczny Polak wydaje na książki 100 zł rocznie (24 euro) – kwota ta obejmuje zakupy podręczników i zakupy bibliotek. W Niemczech suma ta wynosi 125 euro.

Sonia Draga zauważyła, że polski rynek książki nie ma żadnego wsparcia ze strony polityków. Nie czują się oni z nim związani, odwrotnie niż we Francji. Tam politycy są ważną grupą wydającą swoje publikacje, zwłaszcza w okresie przedwyborczym. W ten sposób są mocno związani z rynkiem wydawniczym i nikogo nie dziwi ich obecność na targach książki. Dzięki temu targi też są częściej obecne w mediach.

Jerzy Mechliński wrócił do kwestii sprzedaży bezpośredniej podręczników do szkół. Uważa, że podręczniki powinny być traktowane jak wszystkie inne książki. Ponadto wyraził obawę, że bez politycznej woli władzy ustawa nie wejdzie w życie. Wyraził zaniepokojenie opóźnieniem harmonogramu oraz brakiem zrozumienia podstawowych definicji i kwestii przez kancelarię, która tworzy projekt ustawy. Przedstawił dokumenty, m.in. przewodnik po ustawie Langa z wyjaśnieniami dotyczącymi zapisów ustawy.

W odpowiedzi Grzegorz Boguta stwierdził, że ustawa francuska jest bardzo prosta, ponieważ zapisy i definicje w niej zawarte odnoszą się do innych zapisów, w których poszczególne definicje są wyjaśnione. Polska ustawa powinna być skonstruowana podobnie, ma być krótka i prosta, co pozwoli na szybki proces legislacyjny. Ustawa o Książce definicje i język powinna czerpać z innych ustaw i źródeł już istniejących w prawie. Najprawdopodobniej część pojęć trzeba będzie wyjaśnić w ustawie, ale to okaże się dopiero po udostępnieniu do konsultacji kolejnej wersji projektu. Opóźnienie harmonogramu wynika natomiast z kalendarza narzuconego przez Jean-Guy Boin, ponieważ jedyny wolny termin, którym dysponował, to 5 października. Kolejny projekt ustawy miał być opublikowany dopiero po warsztatach.

Sonia Draga odniosła się również do kwestii definicji, a w szczególności definicji książki i sensu umieszczania jej w ustawie. Takie definicje istnieją w dwóch źródłach, ustawie o ISBN oraz ustawie o podatku VAT.

Bogdan Szymanik potwierdził, że projekt ustawy miał powstać dopiero po spotkaniu z Jean-Guy Boin. Jego niepokój wzbudza nieobecność zaproszonych gości z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które powinno być największym sojusznikiem ustawy. Bez poparcia MKiDN nie będziemy w stanie przeprowadzić ustawy przez sejm.

Katarzyna Kurosad wyraziła obawę braku definicji i pojęć w ustawie, np. księgarza.

W odpowiedzi Grzegorz Boguta wyjaśnił, że termin „księgarz” jest zbyt wąską definicją i hipermarkety czy kioski nie podlegałyby wtedy ustawie. Dlatego definiuje się sprzedawcę pośredniego i końcowego (finalnego).

Jerzy Mechliński przypomniał ostatnią próbę wprowadzenia ustawy i brak zainteresowania ze strony wydawców. Zapytał, jaki procent wydawców obecnie popiera takie rozwiązanie.

Sonia Draga stwierdziła, że Sekcja Wydawców Beletrystycznych PIK jest „za”. Nikt ze zrzeszonych w PIK nie kwestionuje słuszności ustawy. Z jej informacji wynika (ale również ze stanowiska przedstawionego wcześniej przez Piotra Marciszuka), ze wydawcy edukacyjni nie będą przeszkadzać w tworzeniu ustawy.

Bogdan Szymanik zauważył, że trzeba być przygotowanym na głosy krytyczne z wewnątrz branży i umieć je odeprzeć.

Sonia Draga podkreśliła, że ogromnie ważne jest utrzymanie księgarni dla różnorodności oferty. Należy przekonać społeczeństwo, dlaczego i o co walczymy; nie możemy dopuścić do tego, żeby konsumenci zostali przekonani i wykorzystani przez przeciwników ustawy.

Bogdan Szymanik wrócił do tematu podręczników i zauważył, że jest to bardzo trudna sprawa i trzeba dążyć do konsensusu.

Grzegorz Boguta wyjaśnił, że wydawcom edukacyjnym ustawa ani nie zagraża, ani nie pomaga. Niezależnie od ustawy sprzedaż w głównej mierze będzie realizowana przez księgarnie, tak jak to się obecnie dzieje. Taktycznie dla twórców ustawy ważne jest, aby wydawcy edukacyjni byli za wprowadzeniem regulacji. Dlatego też należy przeprowadzić z poszczególnymi sekcjami miniwarsztaty, które wyjaśniłyby szczegóły projektu. Najważniejsze jest, aby wszyscy mówili jednym głosem.

Bogdan Szymanik zauważył, że włączenie podręczników do ustawy może być źle przyjęte przez społeczeństwo. Dodał, że są trzy strategiczne cele wprowadzenia ustawy: uporządkowanie rynku, ratowanie księgarstwa, zwiększenie czytelnictwa. Podkreślił, że przeciwdziałanie upadkowi księgarstwa i zamykaniu księgarni jest kluczowe dla osiągnięcia dwóch pozostałych celów. Cel społeczny, jakim jest zwiększenie czytelnictwa, pomoże rozwiązać katastrofalną kwestię nieuctwa i złej znajomości języka polskiego.

Katarzyna Kurosad zaznaczyła, że podręczniki bezwzględnie powinny znaleźć się w zapisach ustawy.

Waldemar Różycki zapytał o rolę dystrybutorów w ustawie oraz ich stanowisko.

Sonia Draga potwierdziła, że sytuacja jest trudniejsza, natomiast to księgarze i wydawcy powinni narzucić dystrybutorom swoje stanowisko i warunki. Dodała, że Empik popiera ustawę, Matras raczej nie.

Bogdan Szymanik wspomniał, że to wydawcy są właścicielami książek i na nich spoczywa całe ryzyko i dystrybutorzy nie mogą im narzucać konstrukcji rynku.

Grzegorz Boguta podkreślił, że dla dystrybutorów najważniejsza jest równowaga w zapisach i równe traktowanie wszystkich uczestników. Ważna jest m.in. możliwość zaopatrywania bibliotek.

Bogdan Szymanik wyjaśnił, że ustawa ureguluje wszystkie praktyki związane z udzielaniem wysokich rabatów przez dystrybutorów, np. bibliotekom. Po wprowadzeniu ustawy wszyscy będą podlegali tym samym zapisom i tym samym rabatom. Zauważył, że media w dotychczasowej dyskusji o książce odegrały bardzo złą rolę. Powszechna jest opinia, że książki są drogie, zwłaszcza podręczniki. Koszt zakupu podręczników stanowi jednak tylko mały procent całości rocznych wydatków na ucznia. Wydatki na podręczniki są niestety skumulowane, trzeba je ponieść w bardzo krótkim okresie. I to ceny podręczników, i zła prasa przeniosły się na postrzeganie cen książek w ogóle. Polacy nie kupują książek nie dlatego, że są drogie, ale dlatego, że mają inne preferencje zakupowe.

Sonia Draga stwierdziła, że należy wytłumaczyć dziennikarzom, że ceny książek w Polsce wcale nie są wysokie, ponieważ ceny druku i papieru są na poziomie europejskim, koszty dystrybucji są wyższe niż europejskie, procent ze sprzedaży wypłacany autorom jest taki sam, jak w Europie, niższe mamy natomiast koszty osobowe. W Polsce książki po roku trzeba wyprzedawać, ponieważ podlegały wielu manipulacjom, obniżkom cenowym. Stąd nakłady są o wiele niższe, ponieważ nie kalkuluje się wydawać ani większych nakładów, ani wartościowej literatury. Na rynku francuskim bardzo dobrze rozwinięta jest sprzedaż książki pocketowej, która oferuje mniej zamożnym klientom tę samą treść w niższej cenie. Książki te zazwyczaj pojawiają się ok. 1,5 roku po pierwszej publikacji. Jest to bardzo dobre rozwiązanie dla wartościowej literatury, w prosty i tani sposób można przedłużyć życie książki.

Grzegorz Boguta skonstatował, że media w zasadzie są przeciwne wydawcom i księgarzom. Negatywnie oceniają rynek książki i jego uczestników. Ani prasa, ani inne media nie podejmują tematu czytelnictwa. Potrzebujemy burzy mózgów, jak dotrzeć do mediów, aby nam sprzyjały. Musimy znaleźć medialne twarze (lokalnie i centralnie) niezwiązane z wydawcami ani księgarzami, które będą nam pomagać.

Sonia Draga dodała, że media poszukują obecnie sensacji. Może powinniśmy skonstruować przekaz mówiący o groźbie upadku polskiego czytelnictwa i załamaniu rynku książki oraz o ustawie, która może uzdrowić tę sytuację.

Bogdan Szymanik dodał, że należy przede wszystkim mówić o katastrofalnych danych o poziomie czytelnictwa, o powodach, dla których trzeba wprowadzić ustawę, należy opowiedzieć o spotkaniu ze strona francuską. Trzeba wreszcie pokazać, że młodzi Polacy przegrywają intelektualnie na europejskim rynku pracy i że brak oczytania prowadzi do przegranej.

Bożenna Król dodała, że należy robić dobrą atmosferę wokół książek. Ten dobry klimat powinni kreować również ludzie z branży we współpracy ze sobą.

Na koniec, w odpowiedzi na pytanie Jerzego Mechlińskiego o spotkania autorskie w księgarniach i pomoc wydawców w ich organizowaniu, Sonia Draga przypomniała ideę certyfikowania księgarni i wprowadzenia lepszych warunków współpracy z najlepszymi. Dodała, że we Francji księgarnie mają status miejsca, do którego przychodzi się po poradę, spędza miło czas. Księgarnie są miejscem spotkań ludzi, lokalnym ośrodkiem kultury. Pora, aby w Polsce również zmienić status księgarni. Wyjaśniać, nie tylko politykom, że księgarnie to coś więcej niż zwykły punkt sprzedaży.

W warsztatach uczestniczyli:

  • Jean-Guy Boin, BIEF (Międzynarodowe Biuro Wydawców Francuskich)

  • Frédéric Constant, Instytut Francuski

  • Elżbieta Kalinowska, Instytut Książki

  • Bogdan Szymanik, Wydawnictwo Bosz

  • Sonia Draga, Wydawnictwo Sonia Draga, Sekcja Wydawców Beletrystycznych PIK

  • Jerzy Mechliński, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Księgarzy

  • Jan Kasprzyk, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Księgarzy

  • Jerzy Okuniewski, Książnica Polska

  • Waldemar Różycki, Izba Księgarstwa Polskiego

  • Bożenna Król, Izba Księgarstwa Polskiego

  • Katarzyna Kwolek, Izba Księgarstwa Polskiego

  • Katarzyna Kurosad, Izba Księgarstwa Polskiego

  • Grażyna Szarszewska, Polska Izba Książki

  • Piotr Dobrołęcki, Porozumienie Wydawców, Biblioteka Analiz, Sekcja Wydawców Akademickich i Naukowych PIK

  • Piotr Marciszuk, Wydawnictwo STENTOR, FEP (Europejska Federacja Wydawców), Sekcja Wydawców Edukacyjnych PIK

  • Beata Stasińska, Grupa Wydawnicza Foksal

  • Piotr Kieżun, Instytut Książki

  • Paulina Mazur, CASE-Doradcy

  • Maciej Ślusarek, Kancelaria Prawnicza LŚiW

  • Katarzyna Ciepiela, Kancelaria Prawnicza LŚiW

  • Grzegorz Boguta, GAB Media

  • Monika Ligęza, GAB Media

  • Michał Wysocki, GAB Media

1 Wcześniej, 23 lutego 1979 r., minister finansów René Monory „wydał dekret zakazujący stosowania cen rekomendowanych w przypadku książek i druku cen na okładkach”. Te i inne decyzje z 1979 r. uwalniające ceny na rynku (nie tylko książek) były reakcją na konsekwencje kryzysu naftowego z 1973 r. i rosnącą inflację. Więcej informacji – zob. A. Guillet-Malik, R. Mendruń, We Francji duzi coraz więksi, mali ciągle się trzymają, w: Ustawa o książce. Za i przeciw, Warszawa 2007, s. 111–117 (przyp. GAB Media).

GLK. Informacja nadesłana

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.