fesstiwal słowa w piosence
--

„Czego możemy nauczyć się od ogrodów" - rozmowa z Mają Popielarską

Wydarzenia [21.12.14]

Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Mają Popielarską, która promowała we Wrocławiu, w księgarni hiszpańskiej Elite swoją najnowszą książkę "12 miesięcy z Mają Popielarską. Kalendarium prac w ogrodzie i na tarasie".

Gabriel Leonard Kamiński: Pani Maju czego możemy się nauczyć od ogrodów?:


Maja Popielarska:
Ojojoj, to jest temat niemalże na całą lekcję!

Gabriel Leonard Kamiński:  Ale może tak pokrótce? Sama Pani przed chwilą mówiła, że ogród to jest niezwykle skomplikowany żywy organizm?

 


Maja Popielarska:
Chyba na wielu płaszczyznach można się dowiedzieć wielu rzeczy o sobie, przede wszystkim, o swojej cierpliwości, wrażliwości, systematyczności, odpowiedzialności. A od samego ogrodu rytmu, pewnej zależności pomiędzy różnymi organizmami,  zależności pomiędzy pogodą, porami roku, to już tak czysto biologicznie. A  przyrodniczo - patrzeć na ogród o czym już wspomniałem przez kwestię światła, wilgotności, tej rozproszonej w powietrzu, pór roku w ogóle. Z jednej strony patrzymy więc na ogród jak na twór przyrodniczy, ale także jako twór artystyczny.

Gabriel Leonard Kamiński: Co bardziej kształtuje filozofię przyszłego ogrodnika - dzieciństwo czy później już ta samodzielność? Czy na przykład dzieciństwo ma jakiś szczególny wpływ na to, że później odnajdujemy w sobie tą pasję lub ścieżkę zawodową? Czy to jest zupełnie od siebie niezależne?


Maja Popielarska:
Myślę, że na pewno ogromny wpływ ma jednak dzieciństwo, ale myślę, że jest jednak kilka dróg, bo bardzo często słyszę, że dzieci były namawiane do pracy w ogrodzie i one tego nie znosiły...

Gabriel Leonard Kamiński:
Właśnie je jestem tu takim przykładem, mieliśmy ogromny ogród, prawie hektar, a ja zdecydowanie wolałem od tej pracy podwórkowe zabawy.

Maja Popielarska:
A widzi Pan, sam pan sobie odpowiada na to pytanie... A są takie rodziny, gdzie wychowywało się dzieci w tej kulturze ogrodowej i one nie wyobrażają sobie innego życia i to są już ogrodnicy w kolejnym pokoleniu. Ale
przede wszystkim chyba jest to kwestia wrażliwości, wrażliwości na przyrodę, wrażliwości na, może też czasami od głupiego przypadku się zacząć; od jednej roślinki, od jakiegoś koloru, a może od jakiejś obserwacji, chociaż myślę, że niezwykle ważna jest wrażliwość kształtowana przez wiele lat, ta od najmłodszych lat, kiedy jednak dziecku będzie się pokazywać  te drobne elementy, zwracać uwagę: zobacz tutaj przysiadła, zobacz czy przyleciał? Ja tak przynajmniej robię ze swoimi dziećmi. To widzę, że ten starszy ma już taką naturalną wrażliwość, nie twierdzę, że kocha pracę w ogrodzie, bo bym zgrzeszyła, jakąś fałszywą reklamę bym tutaj sobie robiła, ale jednak ta percepcja obserwacji, nie tylko mojego ogrodu czy naszego ogrodu, ale w ogóle tych wszystkich przyrodniczych elementów, czy w ogóle przyrody jest inna. I on widzi więcej, widzi więcej niż inne dzieci, no bo też dziecku trzeba umieć przekazywać: przyjrzyj się, a zwróć uwagę na to...
Potem w dorosłym życiu oczywiście, to się może narodzić ale może nie.


Gabriel Leonard Kamiński:
Pani Maju, takie już moje tradycyjne pytanie. Gdyby Pani miała zachęcić w kilku zdaniach czytelników nie tylko Portalu Księgarskiego do sięgnięcia po Pani książki, to jakby to Pani uzasadniła? Myślę, że część moich rozmówców wzbrania się przed tym, ale wydaje mi się, że jak coś jest dobre, wartościowe, to z czystym sumieniem trzeba to reklamować, bo teraz z każdej praktycznie dziedziny mamy istny zalew różnych publikacji, nie zawsze tych z pierwszej ligi? Mam tu na myśli książki, w które autor wkłada swoją duszę?


Maja Popielarska: I serce...? Ja myślę, że to jeszcze kwestia, postawienia sobie takiego punktu odniesienia. Być może autor jest kimś takim, którego czytelnik może utożsamić ze sobą, porównać siebie z autorem. I jak nigdy od tego nie uciekałam, ja się tak właśnie całe życie uczę. Podejrzewam, że za parę lat, kilka punktów z tej książki też będę nieco zmieniać na przykład. Będę miała bowiem już inne doświadczenia, szersze. Natomiast jest to na pewno taka pozycja, która wynikła z potrzeby serca i to mówię z wielką szczerością. bo brakowało mi czegoś takiego, w co można zaangażować czytelnika, jednym słowem ja się przyznaję do tego, że nie muszą być tożsame z postrzeżeniami innych ludzi. Czytelnik sam buduje sobie swoją opowieść o ogrodzie. A już w ogóle marzeniem moim jest, żeby powstał z tego rodzaj pamiętnika, czyli może się zdarzyć, że ktoś będzie miał tą książkę w 2015 roku, może w 2016 roku i będzie robił sobie notatki, z datami, z pewnymi rzeczami, które zaobserwuje w swoim ogrodzie i potem będzie to mógł porównywać. I to dla niego będzie niesamowita wartość. I to jest takie troszeczkę wyjście frontem do klienta czyli, że nie każdy ma ochotę zakładać sobie nowy zeszyt, a tutaj dodatkowo są takie podpowiedzi. One nie są skomplikowane i to nie są rzeczy dla kogoś kto się zna na ogrodach jakieś bardzo odkrywcze, chociaż jest tam parę rzeczy trochę innych. A te ostatnie moje książki są też bardzo osobiste. Ja dużo uczucia mam dla ogrodu, dużo przeżywam w ogrodzie w ogóle. I ogród sporo mnie nauczył i bardzo mnie otworzył na wiele kwestii. Być może jeszcze parę lat temu nie mówiłabym o tym, że tak patrzę na te gałęzie, czy na te drzewa, chociaż już na studiach, miałam akurat szczęście mieć świetnego Profesora, który na to kładł szczególny nacisk. Ale o tym się często zapomina, bo my często poszukujemy nie wiadomo czego, nie wiadomo jak daleko, a to coś jest tak bliziutko i to może dać taką frajdę...

Gabriel Leonard Kamiński:
Jestem tutaj dobrym tego przykładem, gdyż nasz ogromny ogród został zaorany przez milicjanta z przeznaczeniem na pole, mama dostała po paru miesiącach rekompensatę w postaci przydomowego ogródka, był o wiele mniejszy, było tam parę drzew i krzewów, ale do dzisiaj go pamiętam, bo był mi wtenczas bardzo bliski.

Maja Popielarska: Mam takie mniemanie, że ta nasza wrażliwość  na te sprawy nie zgaśnie w nas. A mam nadzieję, że coraz więcej ludzi, również dzięki mojej dziesięcioletniej obecności z różnymi ogrodami
na ekranie telewizorów odkryje w sobie tą wrażliwość i nawrócenie na piękno tkwiące w tym naszym ogrodowym kawałku nas samych!

Dziękuję Pani za rozmowę i życzę wspaniałych rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia!



GLK. Informacja nadesłana

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.